Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    KOMNATA GŁÓWNA

    Share
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Nie Maj 17, 2015 8:45 am

    Wszyscy obserwowali w milczeniu, jak prześmiewcy żrą się między sobą. Nawet Eva, kiedy Lefran wstał gwałtownie, otworzyła niepewnie powieki. Nie znała go bowiem od tej właśnie strony, jednak nie miała już siły nawet na to, by do niego podejść i spróbować go uspokoić. Ukąszenie rozlało się jeszcze bardziej, na co mimowolnie, acz ledwie słyszalnie, jęknęła pod nosem, a sekundę potem znów zapadła się w ciemność. I Kalona zresztą coraz to mocniej odczuwał działanie jadu, którego działanie zsunęło się odrobinę niżej. Zebrał się jednak w sobie, dlatego też wstał, a znów siadając przyciągnął ukochana do siebie, chowając twarz w jej włosy. Na oskarżenia brata Włoch jedynie uniósł brew, jednak nie zdążył powiedzieć ni słowa, jak ten wyleciał w stronę Panhai. Odprowadzili go spojrzeniem.
    - Sam się porywa z motką na słońce... - westchnął jeden z prześmiewców. - A potem będzie wycie i zgrzytanie zębów...
    - I stąd było to pytanie - mruknął Hamid. - Które ponowię. Na co jeszcze czekamy..?
    - Może Esther zechce iść, w końcu tu chodzi o jej dzieci - odparł Seneca. - Poza nią nikt mi nie przychodzi.
    - Polecę za Ferranem - zaoferował się Magnus. - Jeden płomień to zniszczenia, dwa płomienie - gdy to mówił, sprawił źe w dłoni mu zapłonął niewielki ogień - to armagedia. Bądźmy w kontakcie i nie każcie na siebie długo czekać - zgasił płomień, po czym wyleciał za bratem.

    ---> Opuszczony młyn / Magnus
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Selene on Nie Maj 17, 2015 8:17 pm

    Rephaim jak i Jane westchnęli ciężko spoglądając na dwójkę pokąsanych. Bezradność była przerażająca, a czas zaczynał działać na ich niekorzyść.
    - Co robimy? Szybkie decyzje... - zaczęła Jane zerkając na prześmiewców. - Mamy coraz mniej czasu.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 18, 2015 5:21 pm

    Lefran jedynie spojrzał po braciach i głośno wzdychając, usiadł na łóżku, delikatnie układając sobie głowę Evy na kolanach, na które wcześniej położył poduszkę. Odgarnął włosy z jej twarzy, zaciągając koc na jej ramiona i delikatnie wsunął dłoń w jej ciemną czuprynę.  
    - Nie czekajcie, tylko ruszajcie, czasu jest coraz mniej jak zauważyła Jane. Ferdek jest osłabiony czarami ale to wariat i będzie tam walczył do ostatniego tchu, im więcej was tym lepiej... - mówił, cały czas wpatrując się w Evę.
    - Dobra, bierzemy dupy w troki i lecimy - dodał Vjeran. - Czekanie nas osłabia a tej mendzie dodaje sił. Niech w końcu zapłaci za to, co naważyła.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Pon Maj 18, 2015 5:44 pm

    [<--- Salon III / Katerina]

    Wampirzyca w wampirzym tempie znalazła się w komnacie.Widząc, jak szykują się do wylotu, zdążyła się jeszcze wtulić w ukochanego na kilka sekund i pocałować go delikatnie w usta i raz jeszcze przypomniała, by na siebie uważał. Następnie szybko wyłapała spojrzeniem Thomasa, który w milczeniu szedł gdzieś pośród zbierającego się do wyjścia małego tłumku.
    - Wybaczcie, że muszę porwać wam jedną parę rąk - chwyciła delikatnie wampira za ramię, kiedy już mieli ruszać - ale mamy awaryjną salę porodową w salonie - wyjaśniła pozostałym, kierując się z mężczyzną ku wyjściu z pomieszczenia, po czym znów zwróciła się do Thomasa: - Rebekah zaczęła rodzić.
    - Ruszajcie - polecił Kalona pozostałym, którzy zgodnie zatrzymali się, by zerknąć na niego i pytająco na Katerinę. - W razie potrzeby zawołamy was. - Po tych słowach wszyscy spojrzeli po sobie, skinęli głowami i wyruszyli zgodnie na Glorię.

    [---> Opuszczony Młyn / Rephaim, Sabbahattin, Fritr, Murat, Peter, Kama Kol, Vanessa, Vjeran, Alexander, Seneca, Ronald, Hamid]
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Selene on Pon Maj 18, 2015 5:52 pm

    Thomas słysząc słowa Kateriny, poczuł jak odpływa mu krew. Przez chwilę patrzył na nią jak na siódmy cud świata.
    - Jak to rodzi?! Przecież ona termin porodu miała na... za parę dni! - odparł niemal krzycząc, po czym skierował się do salonu w wampirzym tempie.
    ------------> SalonIII / Thomas i Kat

    Jane nie zdążyła o nic więcej zapytać, gdyż Thomas wraz z Kat szybko wyszli z komnaty. Zerknęła na Lefrana i Kalonę cicho wzdychając.
    - Czy coś się jeszcze może skomplikować? - mruknęła zapadając się w fotelu. - Mam nadzieję, że sobie poradzą... nie wiem mam tam pójść? - westchnęła kolejny raz, zerkając na Kalonę.


    Ostatnio zmieniony przez Selene dnia Wto Maj 19, 2015 2:23 pm, w całości zmieniany 1 raz
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 18, 2015 7:11 pm

    Cedric tylko badawczo rozglądał się dookoła.
    - Niezłe rzeczy się dzieją... - powiedział cicho do Anny. - Gdybym tylko mógł jakoś pomóc... - skierował wzrok na Lefrana, który wyglądał już na porządnie przybitego.
    - Gdybyś mógł pomóc Evie i ojcu, bądź pewien, że już dawno bym skorzystał z tej pomocy... - odparł prześmiewca. Jego głos łamał się coraz bardziej. Czuł jak do oczu napływają mu łzy i nie mógł już tego powstrzymać. Nie chciał. Delikatnie gładząc po włosach ukochaną, pokręcił głową w swej niemocy i zwyczajnie się rozpłakał.

    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Pon Maj 18, 2015 11:52 pm

    - Choć, Cedric... - westchnęła Anna, łapiąc Cedrica za dłoń, przyciągając go bliżej siebie. - Zapewne tam będziemy bardziej przydatni niż tutaj - westchnęła cicho, niezadowolona z takiego obrotu sprawy, zerkając na pokąsanych. - Chyba... chyba, że jednak jest coś, co możemy coś dla was zrobić..? - nieco niepewnie, acz przy tym pytająco, zerknęła kolejno na Kalonę, Jane i Lefrana z Evą, która mocniej, acz przy tym paradoksalnie coraz słabiej, wtuliła się w ukochanego.
    - Nie... i tak wasze zdolności niestety nie pomogą - westchnął słabo przedwieczny, po czym przełknął nerwowo ślinę. - Nikt was nie trzyma tu na siłę, moi drodzy - dodał, podnosząc się bardziej do pozycji siedzącej, po czym spojrzał na Jane. - Kochanie, jeśli czujesz, że będziesz tam potrzebna, idź. Choć nie powiem, lepiej czuję się, choćby psychicznie, gdy mam cię blisko...
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Selene on Wto Maj 19, 2015 12:09 am

    Jane niepewnie podeszła do łóżka i usiadła na jego kraju, delikatnie przesuwając dłonią po włosach swojego anioła. Jeszcze nigdy nie bała się tak bardzo jak teraz, lecz robiła wszystko, by nie dać po sobie poznać emocji.
    - Z pewnością sobie poradzą kochanie - odparła, posyłając mu blady uśmiech. Zerknęła również na Lefrana, a jego łzy sprawiały, że i ją zaczynało ściskać w gardle. - Spokojnie Lefran, wszystko się ułoży.  Musisz być silny...
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 19, 2015 12:33 pm

    Lefran siedział już tak dobity, że przestał wierzyć w cokolwiek, choć wciąż tliła się w nim nadzieja na to, że Evie się polepszy. Przejechał lekko po ramieniu ukochanej, kiedy poczuł, że próbuje przytulić i uśmiechnął się lekko, choć wcale mu do śmiechu nie było.
    - Oszczędzaj siły wulkaniku... - próbował mówić normalnie, lecz głos wciąż mu się łamał. Spojrzał w kierunku Jane i przetarł twarz z łez, które wciąż napływały mu do oczu. - Staram się, ale to mnie przerasta - powiedział do elfki. - Nigdy tak nie kochałem, nie mogę jej stracić... Bo jeśli tak się stanie to będzie również i mój koniec Jane.

    Cedric jedynie przytulił Annę ramieniem. Wolał milczeć, żeby nie powiedzieć czegoś nie tak.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Wto Maj 19, 2015 4:02 pm

    Kalona uśmiechnął się pod nosem, kiedy Jane przesuwała dłonią po jego włosach. Mimowolnie nawet przybliżył się do niej bliżej, łaknąc jej dotyku jak niczego innego. Blado odwzajemnił kolejny jej uśmiech.
    - Miejmy taką nadzieję - westchnął cicho, czując, jak mało dzieli go od tego, iż straciłby przytomność. Nawet nieznacznie zakręciło się mu w głowie, na co oparł skroń o ramię ukochanej, przymykając przy tym powieki i znów cicho westchnął.

    - Nie stracisz... - szepnęła słabo Eva, zerkając przy tym kątem ledwo uchylonego oka na ukochanego. - Jestem silna. Będzie dobrze... - wymusiła na sobie blady, delikatny i ledwie widoczny uśmiech, zamykając przy tym powieki, znów wolno odpływając w ciemność.

    Anna zerknęła spod oka na Cedrica, jednak widząc, że ten nie ma zamiaru wychodzić, westchnęła cicho, wtulając się w niego mocniej. Również milczała, bowiem jak do tej pory nie miała problemów z mówieniem, tak teraz, widząc smutek w oczach Lefrana i Jane, oraz cierpiących Kalonę i Evę, nie wiedziała co miałaby powiedzieć.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Selene on Wto Maj 19, 2015 4:58 pm

    Jane nadal delikatnie gładziła czarne włosy swojego ukochanego, przyglądając się jak niemal gaśnie w oczach. Poczucie bezradności jakie ją ogarnęło było tak przytłaczające, ze do jej oczu napłynęły łzy. Chaos w głowie, stresował ją i nie pozwalał logicznie myśleć lecz wiedziała jedynie tyle, że nie pozwoli go skrzywdzić choćby sama miała przepłacić to swoim życiem.
    - Oszczędzaj siły - szepnęła, podsuwając się do niego bliżej. Ułożyła jego głowę na swoich kolanach i nadal delikatnie gładziła jego włosy. - Spróbuj zasnąć kochanie, wszystko z pewnością się ułoży.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 19, 2015 11:08 pm

    Lefran zamknął oczy i z cichym westchnieniem przeniósł wzrok na Cedrica.
    - Czy jakbyś się przemienił w Evę lub mego ojca, to wszystko przeszłoby na ciebie? Ukąszenie, cały ból... - przerwał nagle, zaciskając powieki. - Wybacz mi, jestem samolubny, nie mogę cię narażać na coś takiego.
    - Prawdopodobnie tak by się stało - odpowiedział spokojnie chłopak. - To ukąszenie to magia, choć stu procent nie daję. Jeśli mogę jakoś pomóc, to nie wahaj się poprosić...
    - Nie, to... Nie mogę. Nawet jeśli zadziała, to nie mogę narażać na śmierć osoby trzeciej - odparł cicho Lefran, gładząc Evę dłonią po włosach.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Sro Maj 20, 2015 6:12 pm

    Nawet, jakby Jane próbowała ukryć łzy, one i tak nie umknęły Kalonie, który przelotnie zerknął w cudowne tęczówki ukochanej. Tak smutne, ale też pełne woli walki oraz swoistego spokoju. Delikatnie, bowiem i tak już nie miał nawet siły, by mocniej zacisnąć palców, uchwycił jej dłoń i pocałował jej wewnętrzną stronę.
    - Musi się ułożyć... - szepnął, rozkoszując się jej delikatnym, uspokajającym dotykiem i przymykając niepewnie powieki. Jego oddech z każdą chwilą stawał się coraz to płytszy, wolniejszy, jednak stale występował. Ukąszenie jeszcze bardziej się rozlało, co sprawiło, iż brunet wziął głęboki wdech, jednak nie ruszał się, starając się wyczuć, jak bardzo tym razem rozlały się zmiany na skórze. Przełknął nerwowo ślinę, czując po raz pierwszy coś, co mógłby nazwać lękiem. Bał się o to, czy Jane będzie cała, kiedy on nie będzie w stanie jej już bronić. Bał się tego, czy Lefran będzie w stanie ich obronić w pojedynkę, jakby Gloria nagle postanowiła wpaść. Bał się tego, co dzieje się przy młynie. A przede wszystkim bał się usnąć, choć po kilku sekundach osunął się jednak w płytki sen.
    Anna zerknęła na śpiących, i trzymających ich w objęciach. Przełknęła nerwowo ślinę, przysłuchując się wymianom zdań, po czym zerknęła na Cedrica, zamyślając się nad jego zdolnością. Milczała, nie będąc pewną co może powiedzieć, i czy w ogóle powinna zabrać głos.
    - Miejmy nadzieję, że załoga, która poszła na młyn się nie uszczupli... - westchnęła cicho pod nosem blondynka.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Selene on Sro Maj 20, 2015 8:01 pm

    Jane zerknęła na Cedrika po czym wpadł jej do głowy plan, który miał szansę powodzenia.
    - Lefran, gdyby Cedrik przemienił się w Kalonę, prawdziwego Kalonę moglibyśmy ukryć. Kiedy przyjdzie po niego zabierze nie tego co trzeba, a ja poszłabym z Cedrikiem. Potem przylecielibyście pod młyn. Nawet jeśli zrobi coś Cedrikowi  mamy sztylet i piach, a zabijając ją zniesiemy czar i Eva także wróci do sił. Cedrik co ty na to? Byłbyś w stanie podjąć ryzyko?
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Sro Maj 20, 2015 8:14 pm

    Lefran spojrzał na Jane, po czym przeniósł wzrok na Cedrica, jednak milczał. Był ciekaw co postanowi młody chłopak.
    - Jeśli o mnie chodzi, to... - Cedric łypnął wzrokiem na Annę i z powrotem spojrzał na Jane. - Jestem w stanie to zrobić. Ale musiałbym dotknąć przedwiecznego, no i przemiana w tak potężnego demona może zająć mi krótką chwilę... Tak czy inaczej zgadzam się podjąć ryzyko i wiem jak duże ono jest - dodał, wolno wstając z kanapy.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Sro Maj 20, 2015 9:19 pm

    Anna słuchała wymiany zdań, a na plan Jane, zerknęła na nią spod oka, po czym pytająco na Cedrica, bowiem to o jego życie tu chodzi i to on powinien podjąć decyzję, czy jest skłonny to zrobić. Kiedy przytaknął na to, westchnęła cicho, czując gdzieś w środku ukłucie czegoś. Może zwykłej troski o dziwo i zmartwienia się. Nawet nie wiedziała czemu tak się poczuła, to po prostu samo przyszło, jednak jak mogła, tak nie dała tego po sobie poznać. Skinęła krótko głową, również wstając z kanapy.
    - Mamy plan. Skuteczny, bez wątpienia, acz w teorii samobójczy, acz już i tak postanowione - westchnęła, mimowolnie krzywiąc się pod nosem. - Tylko gdzie się skryje oryginał? Macie jakiś pomysł? - zagadnęła, zerkając na Kalonę, po czym zerknęła na Cedrica. - Tak swoją drogą... - zamyśliła się na chwilę blondynka. - To ukąszenie jest magiczne. Czy ono na ciebie przejdzie, czy się... że tak ująć: pomnoży, i będą je miały dwie osoby? - zapytała się, po czym znów spojrzała na Kruka. - I chyba trzeba go obudzić... czy może lepiej nie? Coby nie zaoponował na nasz pomysł...
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Sro Maj 20, 2015 10:58 pm

    Cedric łypnął na Anne kątem oka i wolnym krokiem podszedł do łoża na którym leżał Kalona.
    - Co ty robisz? - Lefran spojrzał na niego zdziwionym, a zarazem lekko przerażonym wzrokiem.
    - To, co od dawna powinienem - odparł chłopak, po czym dotknął kruka, czując jak po jego ciele przechodzi dziwny chłód i odsunął się na środek pokoju. - Vesmatos transmutare... - mruknął pod nosem. Nagle jego ciało rozbłysło jasnym światłem i zaczęło zmieniać swój kształt. Cedric zaczął robić się wyższy, rysy jego twarzy wyglądały jak u przedwiecznego, a każdy drobny szczegół, zmarszczka, czy włos na głowie, został odtworzony w stu procentowej perfekcji. W jednej sekundzie wstąpiły w niego siły o jakich nigdy nie marzył, gdyż dostał tyle mocy, że poczuł się nieśmiertelny i to dosłownie w tego słowa znaczeniu. Trwało to dłuższą chwilę, lecz kiedy światło zgasło, przed wszystkimi pojawił się drugi Kalona. Chłopak rozejrzał się po pomieszczeniu, przenosząc wzrok na Lefrana, któremu dosłownie opadła szczęka.
    - Jasna cholera, młody, nie wiem jak to zrobiłeś, ale pełen szacun... - mówił, przecierając oczy ze zdziwienia.
    Fałszywy przedwieczny uśmiechnął się do prześmiewcy identycznie jak jego prawdziwy ojciec, kiedy nagle poczuł jak na jego szyję wdziera się przeszywający ból. Chwycił się za kark, doskonale wiedząc co się zaraz stanie.
    - Anno... - zwrócił się do blondynki, czując jak rana na jego szyi rozlewa się z każdą sekundą coraz bardziej. - Kiedy to wszystko się skończy i znów stanę się sobą, prawdopodobnie będę nieprzytomny... - mówił, czując jak coraz bardziej opada z sił. - Jeśli możesz... zabierz mnie do sie... - nie skończył mówić, gdyż runął na dywan. Zdążył jeszcze spojrzeć w kierunku Kalony, widząc jak wracają mu siły. To było ostatnie co zobaczył gdyż stracił przytomność.
    Lefran już miał się odezwać, kiedy nagle do jego uszu doszedł trzepot ogromnych skrzydeł.
    - Słyszę smoka.. - mruknął cicho, po czym machnął dłonią, szybko przykrywając wciąż nieprzytomnego ojca kocem tak, że nie było go widać i rzucił na niego zaklęcie maskujące.

    <--------- ??? / Samael

    Conor pod postacią smoka przyleciał pod zamek przedwiecznego. Wyczuwając elfkę oraz Kalonę i Evę, których ciała ogarnęło ukąszenie, wzbił się na wysokość głównej komnaty i wolno młócąc skrzydłami, spojrzał do środka.
    - Już czas... - mruknął niskim barytonem, nie odrywając wzroku od Jane i wylądował na tarasie, czekając na kobietę oraz nieprzytomną dwójkę.
    - Ją też zabierzesz...? - spytał Lefran, biorąc ukochaną na ręce.
    Smok tylko skinął potwierdzająco głową, na co prześmiewca ruszył w jego kierunku wolnym krokiem...
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Selene on Czw Maj 21, 2015 2:22 am

    Jane zerknęła na Lefrana z wdzięcznością, po czym spojrzała na smoka i Cedrika. Niepewnie podeszła do smoka cicho wzdychając. Bała się, ale wiedziała, że dla swojego kochanego anioła zrobi wszystko co trzeba.
    - Więc nie przeciągajmy. Miejmy to już za sobą i ostrożnie proszę cię, jestem przy nadziei - odparła niemal szeptem, układając dłonie na brzuchu. W jej uszach nadal brzmiały niezrozumiałe słowa, które znała już na pamięć. - Lefran lecisz z nami? Weź ze sobą sztylet i napełnij go piaskiem. Może się przydać.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 21, 2015 3:08 am

    Lefran przytaknął na słowa Jane, po czym ułożył Evę na grzbiecie smoka i zajął się przeniesieniem Cedrica. Lekko chwycił elfkę pomagając jej usiąść na smoku.
    - Dolecę zaraz... Kiedy on się obudzi - dodał w myślach tak, by tylko Jane mogła to usłyszeć. - Obiecuję, że zabiorę sztylet i piasek. A teraz lećcie, czas nagli... - spojrzał na Evę, po czym odwrócił głowę, starając się opanować napływające do oczu łzy.
    Samael ze zwinnością uniósł głowę w górę, po czym wystrzelił w powietrze i zniknął wysoko na niebie.

    ---------> Opuszczony młyn / Samael, Jane, Cedric i Eva
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 21, 2015 4:46 pm

    Anna odwzajemniła spojrzenie, kiedy Cedric na nią zerknął, po czym wodziła za nim wzrokiem, kiedy podszedł do łóżka i dotknął Kalony, w którego po krótkiej chwili dość dokładnie się zmieniał, przechyliła zaciekawiona głowę, nie dając nawet po sobie poznać, że gdzieś tam się o niego boi. Ufała, że wie co robi i zdaje sobie sprawę z tego, na co się pisze. Z podziwem patrzyła na niego, jak skończył się przemieniać z idealną wręcz dokładnością, co do włoska czy innej, na pierwszy rzut oka niewidocznej zmarszczki. Zwrócił się do niej, dlatego zerknęła na niego, nieco niepewnie, jednak na niewypowiedzianą do końca prośbę skinęła krótko głową, jednak nie zdążyła powiedzieć ni słowa, jak Cedric stracił przytomność. Nie wiedząc, jak ma zareagować, po prostu dalej stała w miejscu, jak wryta, nie ruszając się choćby o centymetr. Kątem oka zerknęła na przykrywanego Kalonę, po czym za okno, kiedy i ona usłyszała trzepot smoczych skrzydeł. Z podziwem i gdzieś skrywanym strachem zerknęła na zwierze, a póki nie odlecieli. Następnie spojrzała na Lefrana.
    - Czy twój ojciec nie pourywa nam za to głów? - zagadnęła półszeptem, widząc jak zaklęcie maskujące jakby porusza się niepewnie, pod wpływem coraz to szybszego i bez wątpienia silniejszego oddechu Kalony.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 21, 2015 4:58 pm

    Lefran zdjął z ojca zaklęcie maskujące i spojrzał na Annę, przysiadając na kraju łóżka.
    - Może się zdenerwować, ale myślę, że doskonale zrozumie, że to było jedyne rozwiązanie, na wypadek, gdyby Glorii przyszło na myśl go zamordować... - westchnął cicho. - Twój przyjaciel wiedział jakie ryzyko ponosi za sobą zamiana w mojego ojca. Nikt, nawet Gloria nie może go wyczuć, więc czuję, że będzie miała niezły zaskok, jak zobaczy swego największego wroga żywego. Oby moi bracia szybko uporali się z tą czarną zarazą... zanim sami się pozabijają.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 21, 2015 6:13 pm

    <--- Salon III / Maya

    Indianka akurat wchodziła do komnaty, kiedy Kalona z głębokim i charczącym wdechem wstał gwałtownie do pozycji siedzącej.
    - Gloria już nie ma głowy..? - Maya zerknęła na jego szyję, na której nie było nawet śladu po ukąszeniu.
    - Nie do końca... - zaczęła niepewnie Anna. - Cedric dotknął Kalony, zamienił się w niego, a klątwa przeszła na niego całkowicie. I teraz polecieli dobrowolnie oddać się Glorii.
    - Słucham?! - Maya i brunet jednocześnie zerknęli na Annę jak na siódmy cud świata.
    - Czy ty właśnie stroisz sobie ze mnie żarty..? - upewnił się Kruk, jakby wciąż nie wierzył w to, czego właśnie się dowiedział. Zerknął również pytająco na syna.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 21, 2015 10:33 pm

    Lefran westchnął głośno, po czym lekko chwycił ojca za rękę i pokazał mu wszystko co miało tu miejsce kiedy był nieprzytomny.
    - Wybacz, że zrobiliśmy to bez twojej wiedzy, ale to był plan desperacji. Ty i Eva zbliżaliście się niebezpiecznie blisko krawędzi, więc wybraliśmy jedno z was... - powiedział, zaciskając dłoń w pięść. - Mamy piasek, mamy sztylet. Jeśli ten młody chłopak zginie, możemy cofnąć czas i go przywrócić. Jeśli ty byś zginął, to wiesz jakby to się skończyło dla nas wszystkich. Wybór był oczywisty.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 21, 2015 11:01 pm

    Przedwieczny, kiedy Lefran ujął jego dłoń, zamknął oczy, by bardziej skupić się na obrazach, jakie przedstawiał mu prześmiewca. Kiedy widzenia się skończyły, a jedyne co widział to ciemność, Kalona puścił dłoń syna, po czym zamyślił się na chwilę wolno otwierając oczy.
    - Jak długo... ta iluzja... może się utrzymać? - zagadnął, próbując sobie przypomnieć czy Cedric o tym wspominał.
    - Około dobę, jak dobrze pamiętam - odpowiedziała na pytanie Anna.
    - Jaką ja mam ochotę tam polecieć... - westchnął brunet, zerkając za okno, a Maya na to groźnie w zamyśle zmarszczyła czoło.
    - Pogięło cię na starość? - zapytała się, kładąc ręce na biodrach.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Ruda on Pią Maj 22, 2015 1:51 pm

    Nagle Lefran zmarszczył czoło, czując jak z jego ukochanej uchodzi cała moc.
    - Gloria ma już Evę. Nie wiem jednak co z Cedrickiem... - przetarł twarz dłonią. - Jeśli wierzyć w słowa tego chłopaka, ta wiedźma nie domyśli się co jest grane i mam nadzieję, że tak zostanie. Widziałeś go, wyglądał tak jak ty i mówił jak ty, a ukąszenie przeszło na jego ciało. Zaklęcie jakie rzuciła ta czarna poczwara wzięło go mylnie za ciebie, a domyślam się, że stało się tak dlatego, bo w tamtej chwili był silniejszy i zdrowszy. Jedyny plus to taki, że nie zginiesz... Gorzej, że naraził swe życie. Wiedział jednak na co się pisze... - chwycił za sztylet, do którego zaczął sypać piasek. - Musimy odczekać, aż bracia ją osłabią, wtedy będziemy mogli tam wszyscy polecieć. Póki co, jesteśmy zmuszeni czekać.

    Sponsored content

    Re: KOMNATA GŁÓWNA

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Mar 24, 2019 10:52 pm