Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    SALON III

    Share
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 26, 2015 1:48 am

    - Dziękuję ci za te miłe słowa - uśmiechnęła się nieznacznie. - I wybacz, że od razu nie zacznę nazywać się wujem, jednak wyglądasz tak młodo, że jest mi ciężko w tej chwili zdobyć się na mówienie do ciebie w ten sposób. Boję się, że cię obrażę. Choć gdybyś nie był moim wujem, to pewnie spróbowałabym cię poderwać - zachichotała wesoło.

    Tharlen już miał odpowiedzieć siostrze, kiedy nagle spojrzał na skrzata, który zaczął rosnąć, a części jego ciała, wyginały się przy tym jak guma na wszystkie strony.
    - Skrzaty wyrastają na prześmiewców, a moją siostrę poderwał wampir - pokręcił w niedowierzaniu głową. - Zwariowana wyspa. Mam tylko nadzieję, że Rhena wie co robi. Zabrałaś od niej numer telefonu? Jeśli możesz, podeślij mi go, napiszę i zapytam czy wszystko z nią w porządku.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Wto Maj 26, 2015 12:14 pm

    [<--- Komnata Główna / Kalona]

    Po ledwie kilku sekundach od wyjścia z komnaty, przedwieczny znalazł się już w salonie. Szybko rozejrzał się po obecnych, po czym zerknął na Petera, który wzrostem dorównywał już większości prześmiewców. Podszedł do niego już wolniejszym krokiem.
    - Uhm... - podrapał się po karku, nie mogąc powiedzieć nic więcej, bowiem to co zobaczył go delikatnie zamurowało. Po chwili jednak zajrzał w jego myśli, bowiem gdy znalazł się nieopodal młyna, skupił się bardziej na Jane, niż kimkolwiek, czymkolwiek innym. - Zdaje się, że moc Glorii, która w ciebie wniknęła, Peter, sprawiła iż możesz manipulować wielkością swojego ciała - odparł po chwili namysłu.
    - Czyli umiejętność w rodzaju Mistera Fantastica? - zapytała się Lydia, która wolała proste wyjaśnienie.
    - Kogo? - brunet zerknął na nią pytająco.
    - Postać z komiksu o przygodach Fantastycznej Czwórki. Ma... powiedzmy, że ciało z gumy. Może je rozciągać, zmniejszać i tym podobne... - wyjaśniła mu elfka.
    - Tak. Można to tak... ująć - Kruk znów zerknął na skrzata. - Czy poza zmianą wielkości i głosu stało się coś jeszcze?

    Na podziękowanie, pierwotny jedynie skinął krótko głową, posyłając wampirzycy delikatny uśmiech. Słuchał jej słów z zaciekawieniem.
    - Czym miałabyś mnie obrazić, kochanie? - zagadnął Henrik, zerkając na Audrey spod oka. - Przecież nie zrobiłaś nic złego - dodał, uśmiechając się nieznacznie pod nosem. - Cóż, jestem najmłodszy z rodzeństwa, więc i mój wygląd na to wskazuje - dodał, wzruszając ramionami. Zaśmiał się wraz z nią, kiedy powiedziała, że gdyby nie byli spokrewnieni, to pewnie by zaczęła się do niego zalecać. - Tak, to racja, acz mimo tego, nie sądzę, bym był... gotowy... na związek - dodał, zamyślając się na chwilę.

    [<--- Komnaty / Christine i Rosemarie]

    Amher wyjęła z kieszeni telefon, po czymszybko wyszukała na ekranie numeru do siostry, po czym podsunęła telefon, uprzednio wysyłając jeszcze sms z tym numerem, bratu z uroczym uśmieszkiem, słysząc jak drzwi otwierają się raz za razem, gdy do salonu wchodziły dwie elfki i przedwieczny.
    - Ty niewychowana blondi... - zaczęła Christine, mierząc Amher spojrzeniem. Ta zaśmiała się cicho pod nosem, zerkając na nią.
    - No cóż, ważne, że ty jesteś wprost chodzącym przykładem kultury - uśmiechnęła się uroczo, zerkając na Rosemarie spod oka, po czym spojrzała na Tharlena. - Mój brat ma propozycję. Nie do końca do odrzucenia...
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Wto Maj 26, 2015 2:07 pm

    - Że jak? Że co? Ja nie chcę tego! Zabierz mi to! - Peter wpadał w panikę. - Przecież ja tego nie kontroluję! Jak mam z tym żyć? To nienormalne! Czy ja o to prosiłem tego czarnego kurwiszona?! - Czuł się dziwnie spoglądając na wszystkich z tej perspektywy.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 26, 2015 2:32 pm

    Tym razem Audrey zaśmiała się na słowa wampira.
    - No cóż, ja również nie jestem gotowa na związki i chyba nie prędko będę nawet kiedy już będę, jeśli rozumiesz co mam na myśli. Po tej wpadce z magiem, ojciec będzie mnie pilnował jak oka w głowie i prześwidruje każdego mojego kandydata na wylot zanim pozwoli mu się ze mną spotykać. Choć może to i lepiej... - westchnęła.

    Tharlen odczytał numer od siostry, zapisując go sobie w telefonie i spojrzał na wchodzące elfki.
    - Nie kłóćcie się dziewczyny. Gdzieś musimy mieszkać, a ja widziałem po drodze fajny dom, co byście powiedziały na to, by zrzucić się na niego i umeblować go dla własnych potrzeb?
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Wto Maj 26, 2015 4:41 pm

    Lydia zerknęła niepewnie na skrzata, który wzrostem już skrzata nie przypominał, po czym na Kalonę, który znów podrapał się po karku, sam nie wiedząc co miałby z tym zrobić. Chciał pomóc skrzatowi, jednak wiedział doskonale, iż nie za bardzo lubił swój... prawdziwy wzrost.
    - Mogę zablokować lub złagodzić tą umiejętność, jednak nie zabiorę jej całkowicie. Zdaje się bowiem, że akurat tego bym nie potrafił - odparł, zamyślając się na chwilę. - Albo mogę... nauczyć cię nad tym panować. Czy wolno, po prostu trenując, albo mogę... pospieszyć naukę, jakoby wtłaczając ci tą umiejętność do głowy - westchnął, sam nie wiedząc czy to coś da. - Które wyjście wybierasz?

    - Rozumiem doskonale - Henrik posłał jej pełen zrozumienia uśmiech. - Widzisz, też miałem... pewną perypetię sercową. Bo to jedną - westchnął cicho, pogrążając się przez krótką chwilę we wspomnieniach. - Niestety, dwa razy skończyło się to... źle - skwitował, woląc zmienić myśli, na coś bardziej przyjemnego, tudzież mniej dołującego. - Od tamtej pory po prostu nie umiem kochać - wzruszył niewinnie ramionami. - A twój ojciec... wiadomym jest, że będzie się o ciebie troszczył, prawda? - uśmiechnął się nieznacznie pod nosem, zerkając na bratanicę.

    Rosemarie i Christine zerknęły po sobie, po czym na Amher, która jedynie uśmiechała się uroczo, po czym na Tharlena.
    - Ekhm, a gdzie ten dom by był? - zagadnęła Austriaczka. - I czy na pewno chcecie przygarniać technicznie obce wam osoby pod dach..? - dodała, niepewnie zerkając na rodzeństwo.
    - Jak dają to bierz i nie wybrzydzaj - zganiła ją Amher.
    - Jestem za... - powiedziała Christine. - Tylko ponowię pytanie: gdzie ten dom? I czy wystarczy nam?
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Wto Maj 26, 2015 11:38 pm

    Peter po chwili namysłu, przetarł dłonią kark i zerknął na Kalonę. Zawsze marzył by być wyższym, albo przynajmniej móc od czasu do czasu takim się stać.
    - Niech będzie... - mruknął. - spróbuj mi to wbić w łeb. Może jak będę nad tym panował, to nie będzie to takie straszne. Spróbuję to ogarnąć.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Sro Maj 27, 2015 10:47 pm

    - Ehh, no i widzisz sam, jakie to życie jest dla nas przewrotne Henriku... to znaczy wuju. Wybacz, twój wygląd cały czas mnie myli - westchnęła cicho Audrey. - Obydwoje jesteśmy od Mikaelsonów, więc nasze życie musi być kolorowe, nie ma w nim miejsca na czerń i biel, ciągle jest jakieś urozmaicenie - dodała, uśmiechając się do pierwotnego. - Słyszałam, że w najbliższym czasie będzie jakaś maskarada. Chętnie oderwałabym się troszkę od szarej rzeczywistości, ale znając życie, ojciec nie będzie chciał mnie puścić ani samej, ani z kimś kogo nie zna. Tak w ogóle to idziesz? Chętnie zabrałabym się z tobą, jeśli nie masz nic przeciwko - uśmiechnęła się ponownie.

    Tharlen spojrzał po dziewczynach i uśmiechnął się tajemniczo, po czym wstał z fotela.
    - W takim razie dosyć siedzenia. Ruszajmy, jeśli chcecie mieć dach nad głową - powiedział, po czym skierował się do wyjścia wraz z siostrą i resztą elfek.

    ---------> Elfia przystań / Tharlen, Amher, Christine i Rosemarie
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 28, 2015 1:38 pm

    Lydia zerknęła po mężczyznach, próbując ogarnąć to, co działo się wokół niej. Chciała, by wszystko jak najszybciej było dobrze. By nie musiała się martwić o Petera i by nic się z nim dziwnego znowu nagle nie zadziało. Kalona w tym czasie zamyślił się na chwilę, po czym złapał skrzata za głowę, i skupił się na tej umiejętności. Próbował wtłoczyć mu to, jak się nad tym panuje, co powinien robić i jak to w ogóle działa. Kiedy skończył, oderwał palce od głowy skrzata, zerkając na niego ze spokojem.
    - Tyle mogłem zrobić - odparł, zerkając na parę. - Jak się czujesz? - zapytał się, zerkając na skrzata badawczo, kiedy usłyszał nagle jak elfka w jednej z komnat krzyczy wniebogłosy.

    Henrik wysłuchał bratanicy, z uwagą słuchając jej słów. Na nazwanie go po imieniu uśmiechnął się pod nosem, jednak nie wtrącał się, bowiem dziewczyna podjęła dalej, czego również słuchał. Zaśmiał się cicho na jej propozycję, by poszedł z nią na weselisko, jednak po chwili namysłu przytaknął krótko głową.
    - Co prawda miałem się nie wybierać... - zaczął, przerywając swoje milczenie, po czym posłał jej uśmiech. - Lepiej jednak, żebym to ja ci towarzyszył, niż ktoś obcy - posłał jej kolejny uśmiech. - Co lubisz robić? - zapytał nagle, chcąc poznać ją lepiej.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Czw Maj 28, 2015 5:08 pm

    Kiedy Kalona złapał jego głowę, nie wiedział jak długo trwała ta nauka i ile czasu poświęcił na zgłębienie tajników, jednak gdy wszystko się skończyło spojrzał na przedwiecznego z wielkim uznaniem nie kryjąc szacunku i zdumienia.
    Po chwili zaczął teorię stosować w praktyce, zmniejszył się, znów powiększył i spojrzał na Kalonę.
    - Zdaje się, że to działa - odparł szczerząc się jak koń. - Dzięki przedwieczny. Dzięki tobie, moje zdrowie psychiczne nie ucierpi - dodał nisko się kłaniając.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 28, 2015 6:27 pm

    - Masz rację i ojciec nie będzie darł japy, jakby mu kto w gardło werbeny wlał - przytaknęła. - Co lubię robić? Analizować ludzi, to lubię robić najbardziej. Wystarczy mi krótka rozmowa, by powiedzieć coś więcej o danej osobie - skrzyżowała ręce na klatce piersiowej. - Dla przykładu wujaszku, mogę ci powiedzieć coś o tobie jeśli chcesz - dodała, ze słodkim uśmiechem przyglądając się pierwotnemu.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 28, 2015 7:32 pm

    - Drobiazg - uśmiechnął się Kalona do Petera, po czym zmarszczył czoło, słysząc pękające doniczki, które to odgłosy dochodziły gdzieś z którejś z komnat. Westchnął cicho, próbując wybadać, czy powinien i tam zajrzeć, czy nie, ale słysząc jak dźwięki nagle ucichły, postanowił iż będzie czujny, ale nie będzie tam szedł, skoro już jest spokojnie.
    - Wracajmy do domu..? - zagadnęła Lydia nieco niepewnie, zerkając na Petera. - Pewnie jesteś zmęczony? - delikatnie odgarnęła kosmyk z jego czoła, do czego o dziwo musiała wspiąć się na palcach.

    Pierwotny zaśmiał się cicho, kiedy ta wtrąciła o Klausie, któremu ktoś wlewa do gardła werbenę i/lub tojad. Henrik zaciekawiony propozycją dziewczyny uniósł pytająco brew, dając Audrey znak, w postaci zachęcającego gestu dłonią, by mówiła.
    - Cóż możesz o mnie powiedzieć, po raptem jednej, i to nie za długiej rozmowie, moja droga? - zagadnął, czekając na to co wampirzyca ma mu o nim do powiedzenia. - Zamieniam się w słuch - dodał, uśmiechając się równie uroczo.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Czw Maj 28, 2015 8:31 pm

    Peter zaśmiał się pod nosem, po czym obniżył się do pierwotnych rozmiarów i spojrzał Lydi w oczy.
    - Jestem wykończony - odparł. - Więc jeśli chcesz możemy iść. Jeszcze raz dziękuję za wszystko - spojrzał na Kalonę. - Sam bym się z tym długo nie uporał.
    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 28, 2015 9:18 pm

    - Przede wszystkim wuju, nie doceniasz mnie - spojrzała na niego z uśmiechem. - Jak na Mikaelsona przystało, jesteś egoistą i zbyt pewnym siebie wampirem, ale wszyscy w których płynie krew mojej ukochanej babci mamy tę cechę, jedni w mniejszych, drudzy w większych ilościach. Zawsze dbamy tylko o siebie, jednak jak przyjdzie co do czego to "zawsze i na zawsze", i inne rodzinne przyrzeczenia nabierają mocy urzędowej. Powiedziałeś mi, że nie potrafisz się zakochać, a to zdanie mój drogi wuju, wystarczyło mi kompletnie do tego, by stwierdzić, że jesteś poniekąd jak mój ojciec. W cierpieniu i furii, potrafi zostawić za sobą dziesiątki trupów, nie zważając na to, jakie to niesie za sobą konsekwencje, jest trochę egoistycznym narcyzem, który robi najpierw tak, by jemu było dobrze, reszta schodzi na drugi plan i do tego posługuje się takim językiem, że potrafi słownie wymigać się od odpowiedzi na każde pytanie - westchnęła cicho, przechylając głowę lekko na bok. - Ach to rodzinne podobieństwo...

    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 25
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 28, 2015 11:43 pm

    - Jak mówiłem, to drobiazg - uśmiechnął się przedwieczny, po czym skinął do nich głową. - Nie męczcie się, moi drodzy. To był burzliwy dzień, należy się odpoczynek - dodał, na co Lydia uśmiechnęła się pod nosem.
    - Dziękujemy za opiekę - posłała Krukowi blady uśmiech, splatając palce z Peterem. - Dobrej nocy życzymy - rzuciła na odchodne, kierując się wraz ze skrzatem do domu. Przedwieczny skinął głową pozostałym w salonie, i sam skierował się do komnaty.

    [---> Domek / Peter i Lydia |---> Komnata głowna / Kalona]

    Henrik z uśmiechem słuchał bratanicy. Na porównanie go do Klausa, uniósł zawadiacko brew i cicho zaśmiał się pod nosem.
    - Doceniam każdą inteligentną istotę, moja droga, a ty się do takich zaliczasz. Prawda? - uśmiechnął się do bratanicy, po czym zamyślił się na chwilę, nim podjął: - Każdy z naszej rodziny oznacza się... pewnym zbiorem cech charakteru, Audrey - odpowiedział, zerkając na bratanicę kątem oka. - Pewność siebie, arogancja, egoizm. Tak, każdy z Mikaelsonów to ma - uśmiechnął się pod nosem, wciąż zerkając badawczo na bratanicę. Jak ona analizowała jego, tak on analizował ją. - Tak samo jak oddanie się przysiędze: 'Zawsze i na zawsze. Rodzina ponad wszystko'. Tak, to też jest nam właściwe. Chcąc czy nie, jesteśmy rodziną. Czymś więcej, niż tylko grupą obcych osób, które łączą więzy krwi - dodał, przechylając głowę i chwilę się zamyślając. - Możemy się sprzeczać, może dojść do rękoczynów, ale tak czy inaczej, na końcu, zawsze jedno stanie w obronie drugiego - uśmiechnął się uroczo z cichym westchnieniem. - I nie tyle nie potrafię się zakochać. Potrafię, każdy potrafi, nawet twój ojciec. Po prostu nie dopuszczam do siebie tego uczucia. Dwie kobiety, które pokochałem, zmarły w moich ramionach. Nie chcę tego znów przeżywać...
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Pią Maj 29, 2015 1:39 am

    Mily weszła z tarasu do pomieszczenia i przysłuchując się ich rozmowie przysiadła jeszcze raz na sofie, cierpliwie czekając na zakończenie ich rozmowy.
    - Więcej wiary w swoje możliwości Henriku. Na ciebie też przyjdzie czas, a biorąc pod uwagę, że wyspa emanuje teraz aurę miłości, która dotyka większość prześmiewców, nawet przedwiecznego, to może i ciebie spotka coś miłego. Kto wie? Zastanawiam się co się stało z Klausem? Może i on znalazł dziś kogoś, kto odmieni jego życie? Jedyną starą panną będę tu ja i będę wam zrzędzić nad uszami, ale może to i lepiej, ktoś musi nad wami czuwać. Nie powinnyśmy wracać do domu Audrey? Jest już dość późno a obiecałam Nikowi, że zabiorę cię do domu.

    Ruda
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 35
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Pią Maj 29, 2015 5:28 pm

    Audrey uśmiechnęła się do Emily, po czym przytaknęła na jej słowa.
    - Dobrze wracajmy. Dzisiaj już wystarczająco zdążyłam zdenerwować ojca - odpowiedziała, po czym odwróciła się w stronę Henrika. - Więc widzimy się w sobotę wuju - również posłała mu uśmiech. - Trzymaj się i do zobaczenia, miło mi było porozmawiać - dodała, po czym razem z Emily ruszyła do wyjścia.

    ------------> Rezydencja Klausa / Emily i Audrey
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Pią Maj 29, 2015 5:38 pm

    <----------- Opuszczony młyn / Rephaim i Maya
    Wylądowali na tarasie, po czym weszli do środka. Spojrzał na Maye i posłał jej uśmiech.
    - Dziękuję i dobranoc - odparł, po czym skierował się do Kateriny. - Witaj kochanie. - Uśmiechnął się chwytając ją na ręce. - Zmęczona? Zmartwiona? I z pewnością śpiąca - dodał kierując się ku wyjściu.
    ---------------->Komnata VII / Kareph

    Sponsored content

    Re: SALON III

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Wto Mar 26, 2019 1:13 pm