Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    SALON III

    Share
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Nie Maj 17, 2015 11:33 pm

    Mily z każdą chwilą czuła jak rosną w niej emocje. Do tego całe zamieszanie związane ze stanem Bekhi, sprawiały, że była zaskoczona i nie do końca docierało do niej, że właśnie się zaczęło.
    - Spokojnie... to nie pójdzie tak szybko jakbyście chciały - odparła. - Pomału to dopiero lekkie skurcze. Dopiero się zaczęło... Tylko spokojnie - dodała, podchodząc do Beci.


    Ostatnio zmieniony przez Selene dnia Wto Maj 19, 2015 2:10 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 18, 2015 12:05 am

    - Pierwszy, drugi, ani się obejrzysz, a będzie piętnasty i zaraz główkę będzie widać - powiedziała Ciri. Najlepiej połóż się wygodnie, no chyba, że chcesz być pierwszą kobietą która urodziła siedząc na kanapie.
    - Skąd ty wiedziałaś, że ona rodzi? Przecież widziałam jak spałaś w najlepsze - zdziwiła się Audrey, przynosząc wszystkie potrzebne rzeczy, które znalazła w jednej z pobliskich komnat.
    - Nie wiem - odparła elfka. - Nie mam pojęcia czym się zajmowałam zanim pamięć traciłam, ale nie bój się! - dodała, przenosząc wzrok na Emily. - Poradzę sobie bez problemu. I na cholerę nam lekarz? Niech tylko żadna nie zbliża się niepotrzebnie, a dam radę. Chłopiec czy dziewczynka?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Pon Maj 18, 2015 1:32 pm

    Bułgarka również wróciła do pokoju z pozostałymi rzeczami, których Audrey nie zabrała.
    - Kat, idź po Thomasa... - Rebekah zerknęła prosząco na wampirzycę, po czym poczuła drugi skurcz, który sprawił, że pierwotna skuliła się z jękiem, jak przed krótkim momentem Emily.
    - Po drodze idź do mojego samochodu po torbę - dodała swoją prośbę Esme, która do tej pory obserwowała wampirzyce, po czym wstała i ściągnęła marynarkę, podchodząc do wampirzyc o kilka kroków. - Damy radę - posłała paniom delikatny uśmiech. Maya wywróciła oczyma, na to iż za oknem kilkoro prześmiewców zaczęło podglądać, po czym klaśnięciem dłoni zasłoniła im widok. Esther westchnęła cicho, podchodząc do kobiet.
    - Na kiedy miałaś mniej więcej określony poród? - zapytała druidka, zerkając na kobiety, kiedy wlewała do kubka chłodną wodę, a w niewielkiej miseczce z tą cieczą zamoczyła ręczniki. Przeleciała następnie wzrokiem po ziołach, jakie miała do dyspozycji, po czym zaczęła wsypywać odpowiednią mieszankę do szklanki, a w tym czasie wampirzyca wróciła z torbą Esme, którą postawiła na stoliku i udała się po Bexowego ukochanego.

    [---> Komnata Główna / Katerina]
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Pon Maj 18, 2015 5:08 pm

    - Rodzinna impreza - jęknęła Mily, a całe zamieszanie dokładało jej stresu. - Chłopiec - odpowiedziała, przypominając sobie swojego synka. - Dobrze Becia psychiatra może się tu przydać - westchnęła. - Co tam majstrujesz Esthern? Po co te zioła i na co?


    Ostatnio zmieniony przez Selene dnia Wto Maj 19, 2015 2:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 18, 2015 6:56 pm

    Ciri również spojrzała na starą wiedźmę, która babrała się w ziołach.
    - To wampirzyca, nic jej nie będzie, jej rany szybko się zagoją. No chyba, że to na uśmierzenie bólu to co innego - odwróciła głowę w kierunku Emily. - Chłopiec... Mały wojownik jak widać, na świat mu się spieszy - dodała, widząc wykręcającą się w bólu twarz wampirzycy. Nie chciała pytać czyje to dziecko, bo to nie był na to czas i miejsce. - Jasna cholera, mówiłam, że potrzebuje MIEJSCA! - warknęła, rozglądając się dookoła. - No dobra, skoro nikt mnie nie słucha... - wyciągnęła ręce, odwracając się za siebie i przysunęła czarem jedną z wolnych sof. W ten sam sposób przeniosła tam Bekhę, zabierając ze sobą wszystkie potrzebne rzeczy.
    - Młoda, pomożesz mi dobra? - spojrzała na Audrey.
    - Jasne, w końcu mój kuzyn przychodzi na świat - odpowiedziała blondynka.
    - A ty jesteś córką...?
    - Klausa Mikaelsona. I nie patrz tak na mnie - młoda wampirzyca wydęła usta.
    Ciri uniosła jedną brew i westchnęła cicho.
    - Dobra, weź poduszki, koc, trzeba zapewnić wygodę przyszłej mamie - odparła, z lekkim uśmiechem.
    Audrey przytaknęła i zabrała się do dzieła.


    Ostatnio zmieniony przez Ruda dnia Wto Maj 19, 2015 2:37 pm, w całości zmieniany 2 razy
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Pon Maj 18, 2015 11:06 pm

    [<--- Komnata Główna / Thomas i Katerina]

    Esther nie zdążyła odpowiedzieć na pytanie przyszłe, jak Ciri z Audrey nawiązały dialog.
    - Zaiste, na uśmierzenie bólu... - przytaknęła Cirilli Pierwsza, po czym zerknęła na Bekhę. - Acz nie będę ich zmuszać, by to wypiła, tak samo jak nie będę narzucać, kiedy zechce to zażyć - dodała, zerkając na pracowitą elfkę. Następnie spojrzała na kobiety, z czego do obu uśmiechnęła się delikatnie pod nosem. - Jeśli byś potrzebowała czegoś na ból, to jak wiesz mieszanka jest już gotowa. Tą de facto pomagałam sobie sama, więc bez wątpienia nie zaszkodzi - jakby podkreślając swoje słowa skinęła krótko głową.
    - No dobra... - Esme pomogła Rebekhce wygodniej się ułożyć. - Damy radę. Jest inne wyjście? - westchnęła, po czym spojrzała na wchodzących właśnie do pokoju wampirów.
    - Thomas! - pisnęła pierwotna, widząc ukochanego. Starała się uspokoić, bowiem niepewność, stres, ale pomieszana też ze swoistą radością dawały się jej we znaki.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Wto Maj 19, 2015 12:04 am

    <------------- Komnata / Thomas i Kat.
    Thomas w mgnieniu oka znalazł się przy Rebece, usiadł na skraju łóżka, delikatnie odgarniając jej włosy z twarzy. 
    - Spokojnie słoneczko - odparł łagodnym tonem, przykładając dłoń do brzucha narzeczonej. - Oddychaj spokojnie. Co ile masz skurcze? - spytał, zerkając kątem oka również na przyjaciółkę.

    Mily również podeszła do Bekhi, subtelnie się uśmiechając.
    - Jeszcze chwilę i będziesz mamusią... - odparła siadając obok niej. - Jeszcze troszkę.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Wto Maj 19, 2015 10:31 pm

    - Co pięć minut - jęknęła Rebekah, która właśnie poczuła kolejny skurcz, iż podkurczyła mimowolnie, acz jedynie na tyle ile mogła, nogi, starając się brać głębokie wdechy i wydechy, by jak najbardziej zminimalizować ból.
    - Jak mocno cię boli? - zagadnęła córkę Esther, zerkając na nią badawczo i podsuwając jej delikatnie szklankę z mieszanką ziół, którą sama ratowała się przy swoich porodach.
    - Cholernie... - Rebekah, czując jak ten skurcz ustępuje, złapała dłoń ukochanego, na której mocno zacisnęła palce. - Dam radę bez tego ścierwa, matko... - dodała, zerkając z niesmakiem na szklankę, a póki nie poczuła kolejnego bólu, znów brała głębokie, wyciszające oddechy, próbując skupić się na tym, by uspokoić się, bowiem coraz to bardziej bała się, czy wszystko przebiegnie dobrze i czy przedwczesny poród nie zaszkodzi maleństwu.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 19, 2015 10:55 pm

    Ciri spojrzała na Amher i wydęła usta, drapiąc się po głowie. Delikatnie okryła wampirzyce kocem od pasa w dół, po czym bezpardonowo pozaglądała pod niego, podciągając jej sukienkę lekko do góry.
    - *Bloede arse... - westchnęła, zastanawiając się co robić, po czym położyła rękę na brzuch Rebekhi i przymykając oczy wymówiła czar. Jej dłoń lekko się rozświetliła lecz po kilku sekundach na powrót zgasła. - Mały jest ułożony i gotowy.. do wyskoku, że się tak wyrażę. Któraś z pań może mnie zmienić? Będę z góry pilnować, by wszystko poszło jak należy i w sumie mogę troszkę uśmierzyć ból czarami - mówiła przesuwając się obok.

    *Kurwa mać
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Wto Maj 19, 2015 11:09 pm

    Mily zaśmiała się pod nosem, po czym przeszła do Bekhi i wykonała badanie ginekologiczne.
    Z każdą chwilą widać było po Beci, że skurcze przybierają na sile, a główka Actusa była już w kanale rodnym.
    - No więc rodzimy kochana, przy następnym skurczu zacznij przeć, Thomas chyba jej pomożemy co? Wiesz o czym mówię? - zerknęła na niego z uśmiechem, lokując się wygodnie między nogami Bekhi.
    - Chyba wiem o czym mówisz - odparł z tajemniczym uśmiechem.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Wto Maj 19, 2015 11:35 pm

    Rebekah, która co prawda lubiła być w centrum uwagi, teraz miała ogromną ochotę zapaść się pod ziemię. Amher zerknęła na Ciri, po czym na Emily, która zajęła jej miejsce. Chciała się na coś przydać, dlatego zerknęła na zioła, które miała Esther, po czym podeszła do Rebekhi, przykucając obok Emily, zabierając po drodze ręcznik, w który wampirzyca będzie mogła zawinąć maleństwo. W tym czasie Esme otarła spocone od wysiłku i narastającego bólu czoło pierwotnej, zmoczonym w chłodnej wodzie ręcznikiem. Kiedy poczuła kolejny skurcz, zgodnie z zaleceniami i z towarzyszącym temu głośnym jękiem, mocno zaczęła przeć, mając nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Wto Maj 19, 2015 11:50 pm

    Kiedy Bekha zaczęła przeć, Thomas delikatnie lecz dość mocno, zaparł dłonie na brzuchu ukochanej popychając malucha by by przyspieszyć poród. Niemal natychmiast było już widać główkę.
    - Świetnie... Bekha jeszcze dwa trzy razy i będzie po wszystkim. - Kiedy skurcz ustąpił, Thomas pocałował ukochaną w skroń.
    - Wspaniale sobie radzisz kochanie - odparł niemal szeptem. - Moja dzielna dziewczyna - dodał, czując jak sam traci kontrolę nad emocjami. - Oddychaj głęboko - dodał, po czym sam wraz z Bekhą zaczął nieświadomie oddychać, jakby sam rodził.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Sro Maj 20, 2015 2:25 pm

    Rhena obudziła się z dziwnym niepokojem w sercu. Coś targało nią od kiedy zasnęła a, że spała niespokojnie słyszała urywki rozmów jakie odbywały się w salonie. Kiedy otworzyła oczy i zobaczyła, że na kanapie nieopodal rodzi blondwłosa wampirzyca, od razu się dobudziła. Przetarła powieki, po czym przesiadła się koło brata, lekko wtulając się w jego ramię.
    - I jak tu spać, skoro obok rodzi się nowe życie? - uśmiechnęła się delikatnie, na co Tharlen objął ją mocniej.
    Obydwoje skierowali wzrok na Amher, która dzielnie asystowała przy porodzie. Obok niej znajdowała się kolejna blondwłosa wampirzyca, tylko znacznie młodsza i zaglądała elfce przez ramię, a nad nią stała kolejna elfka, która starała się uśmierzyć ból pierwotnej czarami. Wzrok Rheny skierował się na wampirzycę odbierającą poród i ukochanego rodzącej, który zaczął oddychać wraz z nią, starając się ją wspomóc. Nad głową kobiety siedziała inna ciemnowłosa krwiopijczyni, która ocierała jej czoło zimnymi ręcznikami, a przy kanapie stała jeszcze jedna, zwyczajnie się temu wszystkiemu przyglądając i kibicując przyszłej mamusi.
    - Wampiry i elfy razem... Nie mogę uwierzyć w to co widzę - Tharlen uśmiechnął się pod nosem.
    - Życie krzyżuje ścieżki różnych ludzi i ras. Jak widać da się żyć w zgodzie zamiast się wzajemnie zjadać - uśmiechnęła się Rhena.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Sro Maj 20, 2015 6:55 pm

    Rebekah przyjęła z ulgą, kiedy skurcz ustąpił. Kiedy poczuła usta ukochanego na skroni, pokrótce zerknęła na niego spod oka, posyłając mu delikatny uśmiech, biorąc za jego radą głębokie i doskonale kontrolowane oddechy. Zaśmiała się nawet z raz czy dwa pod nosem, słysząc jak Thomas oddycha z nią zgodnie, jednak nie minęła długa chwila, jak poczuła kolejny, mocniejszy już i ciut dłuższy skurcz, podczas którego głośno jęknęła i instynktownie zaczęła przeć.
    - Już coraz bliżej, Rebekah - Amher już przygotowała nawet ręcznik, by maleństwo szybko trafiło w ciepełko i by go otrzeć. - Widać główkę - elfka posłała jej delikatny uśmiech, kiedy ta brała znów głęboki oddech.
    - Matko, daj te zielska... - jęknęła, a Esther szybko pomogła jej wypić zawartość szklanki. Ledwie ją opróżniła, a poczuła kolejny skurcz i jęknęła, by znów zacząć przeć na ile mogła, zaciskając mocno palce na dłoniach ukochanego.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Sro Maj 20, 2015 7:47 pm

    Mily z uśmiechem na twarzy mając niezły zaciesz, widząc swego przyjaciela w panice mrugnęła do niego by raczył przestać oddychać za Bekhę i zajął się konkretami. Gdy tylko dwa razy podepchnął Actusa, mily wzięła ręcznik od Amher w ostatniej chwili, gdyż ledwie zdążyła złapać noworodka w ręce.
    - Pięknie Beciu, jesteś mamusią pięknego chłopca - odparła, zaczynając mocno wycierać malucha. Gdy tylko zaczęła pocierać małe ciałko, Actus zaczął głośno płakać. - Piłaś coś przed porodem, że tak głośno śpiewa? - spytała, wyjmując z torby zestaw do odbierania porodu. Założyła na pępowinę klips i podała nożyczki Thomasowi, który ze łzami w oczach poczynił honory.
    - Mój syn - szepnął, biorąc Actusa na ręce. - Hej maluchu, witaj na świecie. - Podał Rebece dziecko, ponownie całując Bekhę w skroń. - Moja dzielna dziewczyna...
    Mily cicho westchnęła zerkając na Elfy.
    - Jak widać można żyć w zgodzie i harmonii.



    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 21, 2015 3:35 am

    Ciri spojrzała na malucha i łzy momentalnie stanęły jej w oczach.
    - Przepraszam... - odsunęła się od zgromadzonych i szybko ruszyła na taras, by zaczerpnąć świeżego powietrza i by nikt nie widział jej łez. Widząc dwie elfki siedzące na ławce obok, posłała im uśmiech i przesunęła się na drugi koniec, by nie przerywać im w podziwianiu widoków. Otarła łzy dłonią i chwyciła się za ramiona, pocierając po nich rękami i spojrzała na horyzont pogrążając się w myślach.
    Rhena już chciała odpowiedzieć Emily, kiedy zobaczyła wychodzącą elfkę, ale nie chciała się wtrącać, więc jedynie westchnęła, również powstrzymując brata przed pójściem za Ciri.
    - Zostaw. Potrzebuje chwili dla siebie, może lepiej jej ją dajmy.

    Audrey zahipnotyzowana widokiem kuzyna, nie mogła oderwać wzroku od jego małego noska, pucułowatych policzków i dużych, ciemnych oczu.
    - Jest prześliczny i przesłodki. Już go kocham! - mówiła, nie przestając wpatrywać się w cudnego maluszka na rękach ciotki.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 21, 2015 10:50 am

    Amher spojrzała na odchodzącą Cirillę, a następnie na rodzeństwo i na Emily, do której posłała ciepły uśmiech.
    - Można, a nawet trzeba - przytaknęła jej słowom. - Tak cudowne chwile, jak ta - wskazała na szczęśliwych rodziców - jedynie łączą.

    Esther zerknęła na właśnie urodzonego wnuka, po czym uśmiechnęła się pod nosem, zerkając na szczęśliwą, powiększoną już rodzinkę, po czym zerknęła na Audrey, którą wtuliła do siebie.
    - To prawda, jest ślicznym dzieckiem - posłała jej delikatny uśmiech. - Z pewnością będzie szczęśliwy, ma kochającą rodzinę - dodała, zerkając raz jeszcze na uśmiechniętą trójkę.

    Rebekah, czując jak maleństwo próbuje szybo dostać się na świat, nie przestawała przeć, a kiedy wyczuła, jak dzieciątko już wyszło, a Emily w ostatniej chwili prawie że złapała Actusa na ręcznik, odetchnęła z ulgą, przymykając nawet powieki, by rozluźnić się jak najszybciej. Jednak nie długo była rozluźniona, bowiem jak tylko maleństwo zaczęło płakać, i z oczu pierwotnej popłynęły łzy, które tylko przybrały na sile, kiedy Thomas podał jej ich syneczka, którego delikatnie odebrała, po czym spojrzała na jego maleńkie ciało i uroczą twarzyczkę.
    - Witaj, kochanie - uśmiechnęła się ciepło, choć przez łzy. - Jest idealny... - dodała, zerkając pokrótce na Thomasa, do którego ramienia wtuliła policzek, wpatrując się w maleństwo jak w obrazek.

    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Czw Maj 21, 2015 12:09 pm

    Mily westchnęła cicho po czym wyszła za Ciri na taras. Usiadła w odosobnieniu w kącie za kwiatami i starała się opanować emocje. Nie byłą w stanie patrzeć na małego, a po jej sercu rozlał się żal tak wielki, że nie mogła opanować łez.

    Thomas jak zaczarowany wpatrywał się w syna. Był dumny jak paw i szczęśliwy jak małe dziecko.
    - To prawda. Idealny, piękny i nasz - odparł, po czym zerknął na Esthern. - Dziękujemy. Dałaś nam najcenniejszy skarb na świecie - odparł, przenosząc spojrzenie na synka. Bekha w raz z dzieckiem wyglądała cudnie. Była szczęśliwa i promieniała jak nigdy dotąd. - Dziękuję kochanie - szepnął jej do ucha, skłądajac na jej ustach delikatny pocałunek.

    Priyanka zerknęła na przysiadającą się do nich Ciri. Widziała, że coś jest nie tak, ale nie maiła pewności czy powinna jej przeszkadzać.
    - Wszystko w porządku? - spytała po chwili, przyglądając się elfce.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 21, 2015 1:24 pm

    Ciri jakby wyrwana z transu, drgnęła nerwowo i spojrzała w kierunku elfki, która się do niej odezwała.
    - Dzieci są piękne, niewinne i takie... kruche... - odpowiedziała cicho. - Marzę o rodzinie. Ale jak dotąd to były tylko marzenia... I chyba czas najwyższy się za to wziąć - dodała, przecierając twarz z łez i uśmiechając się do swej rozmówczyni. - Chce mieć dziecko i choćbym miała być samotną matką, to będę je mieć. I nic mnie od tego nie odwiedzie.

    Audrey wtuliła się w ramiona babki i z uśmiechem wpatrywała się w małego bobaska. Wciąż myślała o ojcu, który był gdzieś tam złapany przez wiedźmę, podobnie jak jej wuj. Martwiła się, choć nie pokazywała tego po sobie, a w środku się w niej gotowało.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 21, 2015 4:02 pm

    - Tak, dziękujemy matko - i Rebekah posłała druidce uśmiech wdzięczności, a ta, choć milczała, tak skinęła im głową, również posyłając delikatny uśmiech. Wampirzyca westchnęła cichutko po czym znów zerknęła na ukochanego, którego pocałunki z delikatnym pomrukiem odwzajemniała, a kiedy odkleili się od siebie, zerknęła na synka, którego delikatnie pogłaskała po główce, i znów spojrzenie utkwiła w oczach narzeczonego. - To ja dziękuję, kochanie. Dałeś mi coś, czego pragnęłam od zawsze... - dodała, znów całująć go delikatnie w ustach, uważając by przypadkiem nie zgnieść maluszka.

    Pierwsza zerknęła na szczęśliwą rodzinkę, a kiedy jej podziękowali, krótko skinęła głową, po czym skupiła się znów na Audrey, której jej brakowało. Gładząc wnuczkę po włosach, Esther poczuła, że Audrey jest niespokojna, choćby tego po sobie nie pokazywała. Westchnęła cicho, zerkając na dziewczynę.
    - Spokojnie, moja droga. Pod młynem jest tyle ludzi, iż z pewnością prędko ich uratują - posłała jej delikatny, pokrzepiający uśmiech.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Czw Maj 21, 2015 5:12 pm

    Priyanka uśmiechnęła się do Ciri, gładząc ją delikatnie po ramieniu.
    - Na wszystko w życiu przychodzi czas moja droga. Na dziecko również, więc jeśli czujesz, że to właśnie ten czas to czemu nie? Masz kogoś? Odpowiedniego?

    Thomas nie mógł oderwać od dziecka oczu. Wpatrywał się w niego jak zaczarowany.
    - To tymi dałaś syna, a tym samym spełniłaś moje największe marzenie. - Pocałował Actusa w czoło, gładząc jego delikatne włoski dłonią. - Ma twoje oczka i usta. Nosek chyba także.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Czw Maj 21, 2015 5:36 pm

    Ciri zacisnęła dłonie lekko na poręczy i westchnęła cicho.
    - Nie wiem czy to dobry pomysł... to znaczy, wybór jest dla mnie oczywisty, pytanie tylko co on na to, bo znamy się bardzo krótko. Jest niesamowity i ma w oczach coś takiego... - zamyśliła się, przypominając sobie wyraz twarzy Murata, kiedy mówił do niej z czułością o tym, że nie chce jej skrzywdzić. - Tajemniczego i pasjonującego - dokończyła. - Chcę, żeby był ojcem mojego dziecka. Czasami spogląda się na kogoś i już wie się, że to ten. Sposób w jaki się obnosi, jak na ciebie patrzy i nawet jak mówi... Jego wzrok, uśmiech, dotyk dłoni... - westchnęła cichutko. - Miałaś już tak kiedyś..? - spytała, patrząc z zaciekawieniem na Priyankę.

    - Mam nadzieję babciu. Tęsknie za nim i za wujem również... - powiedziała Audrey, mocniej wtulając się w ramiona wiedźmy. - Nigdy już nie zniknę bez słowa. Obiecuję.. - dodała, czując jak oczy robią jej się mokre od łez.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON III

    Pisanie by Nyks on Czw Maj 21, 2015 5:50 pm

    - Acz chciałabym, by wyrósł na tak przystojnego mężczyznę, jak jego tata - pierwotna uśmiechnęła się uroczo do Thomasa. - I chyba lepiej mu wyjdzie, jak będzie miał twój charakter... - dodała, kręcąc w niedowierzaniu głową. - Oby był szczęśliwy, i by rozwijał się zdrowo. Póki co tylko o to musimy się martwić.

    - No ja myślę, kochanie... - Esther westchnęła cicho, opierając brodę na czubku głowy wnuczki. - Też martwię się o nich, acz liczę, że lada chwila wrócą, cali i zdrowi - westchnęła cicho raz jeszcze. - Nawet nie wiesz, jak twój ojciec za tobą tęsknił, wuj również. Wszyscy za tobą tęsknili... - pocałowała ją w skroń.

    - Pójdę zobaczyć co się dzieje w komnacie... - westchnęła Maya, która następnei skierowała się korytarzem.
    ---> Komnata Główna / Maya
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON III

    Pisanie by Selene on Czw Maj 21, 2015 6:39 pm

    Pryianka opuściła głowę. Nie wiedziała co odpowiedzieć i jak odpowiedzieć na pytanie Ciri. Lata była więziona, nie znała miłości.
    - Ja nie wiem, co znaczy kochać, chociaż jest ktoś, kto budzi we mnie wiele emocji i uczuć, które do tej pory były mi obce - odparła po chwili namysłu. - Nie mniej jednak martwię się o niego i nie jest mi obojętny. Bardzo szybko zdobył moje zaufanie i przychylność. To ciepły, delikatny i bardzo nonszalancki mężczyzna. 

    Thomas zaśmiał się pod nosem, słuchając swojej przyszłej żony. 
    - Wolałbym aby był podobny do ciebie. Dla mnie  najważniejszy jest fakt, że on jest. Zdrowy silny i piękny... jak mama.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: SALON III

    Pisanie by Ruda on Pią Maj 22, 2015 12:11 am

    Spojrzała na swoją rozmówczynię i kiedy wysłuchała jej słów, westchnęła głośno.
    - Nie martw się - poklepała elfkę po ramieniu. - Ja mam ponad siedemset pięćdziesiąt lat, a ostatnie co pamiętam, to wyjazd z królestwa.. To było siedemset lat temu. Nie pamiętam czy kogoś kochałam, gdzie byłam, co się ze mną działo... A skoro ten prześmiewca.. bo zakładam, że to prześmiewca obudził w tobie obce emocje i uczucia to znaczy, że trafiłaś na właściwego mężczyznę, tak jak ja. Który z nich skradł ci cząstkę siebie? - zapytała. - Może spróbuję sprawdzić za pomocą magii czy wszystko jest w porządku - dodała uśmiechając się lekko. - I Ciri jestem.

    Audrey poczuła jak po słowach babki, po policzkach jeszcze bardziej spływają jej łzy. Dawno nie płakała, a wszystko czego się tutaj dowiedziała, przywołało na myśl sporo wspomnień. Miała ochotę zobaczyć ojca i wuja, ale wiedziała, że to jest teraz niemożliwe.
    - Przepraszam babciu. Kocham cię bardzo - powiedziała, ukradkiem spoglądając na małego bobasa.

    Sponsored content

    Re: SALON III

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Wrz 23, 2018 10:44 pm