Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    SALON I

    Share
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Nie Kwi 12, 2015 5:57 pm

    Murat zachichotał pod nosem, zerkając z pobłażliwością na ojca.
    - Ach... tamiłość - westchnął.
    Rephaim również się zaśmiał, obserwując ojca i Jane.
    - Cóż chyba dziś wszyscy to zrozumieją, chociaż jest to jak na ciebie dość nietypowe. - Zaśmiał się.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Nie Kwi 12, 2015 7:02 pm

    - Taak, wiem - westchnął przedwieczny, z uśmiechem zerkając na synów. - Dlatego sam sobie się dziwię, odrobinę - cicho zaśmiał się pod nosem, zerkając na Jane, którą znów pocałował w czubek ucha. - To jednak miłe uczucie. Z przyjemnością je chłonę - dodał, z uśmiechem zerkając w błękitne oczy ukochanej. - Dziękuję - wyszeptał, całując ją w skroń.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Nie Kwi 12, 2015 7:45 pm

    - Cóż, chyba ci wybaczymy - zamruczał Murat. - Mówi się, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
    - I tego dobrego co by na lepsze nie wyszło - zaśmiał się Rephaim, całując w skroń Katerinę.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Nie Kwi 12, 2015 8:54 pm

    Katerina uśmiechneła się pod nosem, czując jak rumieni się na policzkach, jak za każdym razem kiedy Rephaim jest czuły i troskliwy, czyli właściwie to zawsze. I jego jednak pocałowała w policzek, posyłając mu ciepły uśmiech. Splotła z nim palce, zerkając pokrótce w jego oczy, a Shikamaru i Ron westchnęli cicho spoglądając po sobie. Seneca uśmiechnął się pod nosem, opuszczając spojrzenie, a Kalona, podobnie jak syn, pocałował ją ukochaną w skroń.
    - Kocham cię - wyszeptali niemalże zgodnie.
    - Jakiś uroczy obrazek - zamruczała Maya ze słodkim uśmiechem.
    - Prawda? - Grayson omiótł ich spojrzeniem. - To dobrze. Miło widzieć takie scenki - również uśmiechnął się tajemniczo, zakładając ręce na piersi. Zerknął kątem oka na Vanessę, wciąż się uśmiechając.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Nie Kwi 12, 2015 9:03 pm

    - Ja ciebie też - odparła Jane, delikatnie przesuwając dłońmi po karku ukochanego. - Najbardziej na świecie. Ale myślę, że to akurat wiesz.

    Rephaim ponownie przesunął dłońmi po ramieniu ukochanej, wtulając ją do siebie.
    Spojrzał w jej oczy, kiedy go pocałowała i posłał jej czuły uśmiech.
    - Nic nie potrzebujesz? - spytał niemal szeptem.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Pon Kwi 13, 2015 10:33 am

    Kalona ciepło uśmiechnął się, poddając się delikatnym dreszczom, jakie na jego skórze pozostawiły subtelne dłonie elfki. Pocałował ją w skroń, nim zapytał się:
    - Nic ci nie potrzeba, kochanie? - zagadnął, zerkając na kobietę z troską.

    Katerina delikatnie zadrżała na subtelne pieszczoty Rephaima, a na jego pytanie niemal natychmiast  pokręciła przecząco głową, zerkając mu w oczy z ciepłym uśmiechem.
    - Nic - powiedziała jedno słowo w odpowiedzi. - Wszystko, czego potrzebuję do szczęścia, mam przy sobie - dodała, całując go w czubek brody i wtulając się do niego.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Pon Kwi 13, 2015 1:51 pm

    - Nic mi nie trzeba... wszystko jest w porządku - odparła. - Pozostało jedynie czekać na gości - dodała, cicho wzdychając.

    - Nie masz ochoty na coś... krwistego? - spytał, unosząc brew. - Chyba dawno się nie posilałaś. - Rephaim patrzył w oczy ukochanej z czułością i troską.

    Murat wolno podniósł się z miejsca, podchodząc do okna.
    - Poleciałbym już szukać elfek, ale znając życie zaraz będą tu Mikaelsonowie i zapewne bez kłopotów się nie obejdzie. Chociaż oni potrafią się już kontrolować, nie wiem jak będzie z dziewczyną Klausa. To młody wampir, a elfami jedzie w całym zamku... przepraszam za wyrażenie - zerknął przepraszająco w kierunku Jane.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Pon Kwi 13, 2015 5:28 pm

    - No dobrze, skoro tak - przedwieczny uśmiechnął się delikatnie do ukochanej. - Nie wahaj się mówić, w razie potrzeby - dodał, po czym spojrzał na wstającego i podchodzącego do okna Murata. - To prawda. Jego ukochana jest nie dość, iż młodą wampirzycą, to jeszcze jest w zaawansowanej ciąży - przytaknął, wciąż zerkając na syna. - Jeśli ona poczuje głód, z pewnością będzie jej trudniej się kontrować - przetarł twarz dłonią. - Jednakże, jedyne co pozostaje nam liczyć to to, iż źle nie będzie. A Jane, wraz z elfkami, mogą się ukryć w jednej z komnat, choć prawdę mówiąc wolałbym też, by Jane poznała tą rodzinę - zerknął na nią pytająco, oczekując jej decyzji.

    Katerina zaśmiała się cicho, zerkając z czułością w cudowne oczy ukochanego i odgarniając przy tym kosmyk włosów z jego czoła.
    - Właściwie, kochanie, to w sumie masz rację. Tak jak głód mi aż tak nie dokucza, tak stosunkowo dawno się nie pożywiałam, więc... tak, mam ochotę - wciąż uśmiechała się delikatnie. - Przyda się pożywić, skoro za niedługi czas mają tu być elfy - powiedziała do Rephaima z niewielkim uśmiechem.


    Ostatnio zmieniony przez Nyks dnia Wto Kwi 14, 2015 3:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Wto Kwi 14, 2015 3:37 pm

    - Właśnie o tym pomyślałem - odparł Rephaim, wydając w myślach polecenia w kuchni. - Zaraz przyniosą ci  krwawą Merry - szepnął jej do ucha, całując jednocześnie w skroń.

    Jane spojrzała na Kalonę POBŁAŻLIWIE, w niedowierzaniu kręcąc głową.
    - Przecież już o tym rozmawialiśmy - odparła, cicho chichocząc. - Jesteś strasznie rozkojarzony. Może powinieneś odpocząć przed tym obiadem? Zdrzemnąć się?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Wto Kwi 14, 2015 4:29 pm

    Katerina z niewielkim uśmiechem zerknęła na ukochanego i skinęła krótko głową, jako aprobatę.
    - Dziękuję - pocałowała go w policzek. - Jesteś kochany - szepnęła, wtulając się do jego piersi. - Nie zasługuję na ciebie - westchnęła, przymykając powieki i rozkoszując się jego zapachem.

    Kalona zerknął na ukochaną z niewielkim uśmiechem, chwilę zastanawiając się nad jej słowami.
    - Rozkojarzony, jak nie ja, acz przyznaję rację - zaśmiał się cicho przedwieczny, zerkając na ukochaną i delikatnie odgarniając kosmyk jej włosów. - I nie jestem zmęczony. Zwyczajnie niezwykle dużo dzieje się ostatnio, jednak oczywiście wiele dobrego. Ty, cudowna kobieta o anielskim sercu; Karenka, która jest kolejnym najcenniejszym skarbem - odparł, z ciepłym uśmiechem po czym pocałował ją delikatnie w skroń.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Wto Kwi 14, 2015 9:06 pm

    Do salonu weszła pokojówka, podając Katerinie duży kubek napełniony szkarłatną cieczą.
    - Proszę - odparła, po czym skłoniła się i opuściła salon.
    - Smacznego - odparł Rephaim, raz jeszcze składając na jej skroni delikatny pocałunek.

    Jane zaśmiała się cicho, przesuwając dłonią po włosach przedwiecznego.
    - Cóż chyba ci wybaczę - zaśmiała się. - dla mnie to wszystko też jest dość skomplikowane i tak samo jak dla ciebie nowe. Więc nie pozostaje nic innego jak tylko przyzwyczaić się do sytuacji.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Wto Kwi 14, 2015 10:00 pm

    Katerina ze skinieniem głowy podziękowała pokojówce, odprowadzając ją spojrzeniem, po czym niemal natychmiast, gdy tylko ta zniknęła z pola jej widzenia, upiła solidnego łyka z kubka, rozkoszując się smakiem.
    - Zaiste. Doskonale trafili w moje gusta - przytaknęła, oblizując usta, kiedy oderwała się od kubka na chwilę. - I od razu lepiej się czuję. Tego mi było trzeba - uśmiechnęła się nie znacznie, po czym z troską zerknęła na Rephaima. - A ty? Nie jesteś głodny? Też długo nic nie miałeś w ustach...

    Kiedy Jane przesuwała dłonią po jego włosach, ten poczuł jak delikatne dreszcze rozlewają się po jego ciele. Uśmiechnął się subtelnie, zerkając w jej oczy z czułością i troską, przesuwając przy tym dłonią po jej policzku.
    - Kocham cię, Jane - wyszeptał, po czym pocałował ją w skroń. - Jesteś najcudowniejszą istotą, jaką dane mi było spotkać. Nie zasługuję na tak ciepłą i troskliwą osobę... - westchnął, wsuwając nos w jej włosy i napawając się jej zapachem wziął głęboki wdech. - I dziękuję, za to że po prostu jesteś - pocałował ją tuż nad uchem.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 15, 2015 2:13 am

    Rephaim zerknął na Kat marszcząc czoło, po czym na ojca i znów na Kat.
    - Co się z wami dzieje? Kochanie przecież nie tak dawno temu było śniadanie - odparł, targając jej delikatnie czuprynę. - Moje kochane biedactwo widać strasznie głodne jest - zaśmiał się upijając łyka krwi z jej kubka. - Może być - westchnął, całując ją w czubek nosa. - Jedz bidulko, bo o mało co cię nie zagłodziłem.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 15, 2015 5:01 pm

    - Znam twój apetyt, kochanie, a od śniadania trochę minęło - Kat zaśmiała się, próbując wytłumaczyć swoje słowa, zerkając przy tym na niego spod oka. Kiedy na chwilę zabrał jej kubek, nie protestowała, obserwując go ze spokojem, a gdy jej oddał, niemal natychmiast upiła kolejnego, solidnego łyka. - Wszystko przez szaleńcze przygotowania - zaśmiała się, kręcąc w niedowierzaniu głową. - Jest znacznie bliżej niż dalej do tego dnia, a jeszcze tyle jest nie zrobione... - westchnęła, dokańczając szkarłatną ciecz.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 15, 2015 8:46 pm

    - Nie jestem głodny - odparł z uśmiechem. - A o przygotowania się nie martw. Wszystko będzie gotowe na czas, więc po prostu odstresuj się i zajmij się tylko sobą. Ty będziesz najważniejszą osobą w tym dniu - dodał, przyglądając się jej jak popija swój napój. - Jeszcze jedna torebka? Apetyt ci dopisuje - zauważył.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 15, 2015 9:23 pm

    - Nie martwię się, bo mamy cudowną gromadkę, która nam pomaga - zaśmiała sie cicho Kat, kręcąc w niedowierzaniu głową. - Ale to też twój dzień, kochanie - odparła Katerina, zerkając na Rephaima. - Ty również powinieneś wypocząć, odstresować się, by nie świecić podkrążonymi i zmęczonymi oczyma, a świeżością i szczęściem - dodała, zerkając w jego oczy i posyłając mu ciepły uśmiech. - I tak, mogłabym poprosić o drugą torebkę - dodała, oddając kubek pokojówce, która właśnie weszła do pomieszczenia po niego.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 15, 2015 10:04 pm

    - Ty obżarciuchu - zaśmiał się. - Lepiej cię ubierać niż karmić - dodał, nadal cicho chichocząc. - Poza tymchyba czas pomału szykować się do obiadu. Za chwilę szanowni Mikaelsonowie zawitają na zamku, a potem będziemy szukać elfek i elfów.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 15, 2015 11:43 pm

    Katerina cicho zaśmiała się pod nosem, a w tym czasie Kalona zerknął na zegarek, po czym przytaknął na słowa syna krótko i z niewielkim uśmiechem.
    - Tak, niedługo powinni się zjawić, więc lepiej się przyszykować - odpowiedział wciąż nieznacznie się uśmiechając. - Elfkami też trzeba się zając, mając nadzieję że odrobina zwłoki nie sprawi kłopotu - westchnął cicho, przesuwając dłonią po twarzy. - Mam też nadzieję, że wszystkie znajdą się bezpiecznie na zamku.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 16, 2015 1:32 am

    - Tego zagwarantować nie możemy, jednak zrobimy wszystko co w naszej mocy, by je tu sprowadzić - odparł Rephaim, odbierając od pokojówki kubek krwi,która podał Katerinie.
    - Czy ktoś wie, gdzie jest nasz brat Ferran? - nagle zmienił temat Murat.
    - Kupił posiadłość niedaleko zamku. Zapewne się urządza - odparł Rephim. - Czemu pytasz?
    - A tak sobie... stęskniłem się za nim.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Kwi 16, 2015 10:14 am

    - I tak pewnie niedługo zawita na zamek - Shikamaru wtrącił swoje trzy grosze. - A ja jeszcze nie skopałem rzyci Lefranowi za tego Loczka... - uśmiechnął się tajemniczo pod nosem, zacierając w myślach dłonie.
    - Będziesz miał okazję - wtrącił się Ronald, parsknąwszy stłumionym śmiechem. - Ale obawiam się, że szybciej on ucieknie, niż ty go jakkolwiek złapiesz - dodał, wyzywająco unosząc brew do Japończyka. - To żywioł sam w sobie i porusza się tak, jakby wypił ze dwadzieścia espresso.
    - To ja wypiję dwadzieścia jeden i będę krok przed nim - brunet pokrzywił się Irańczykowi. - Problem? - uśmiechnął się kpiąco.
    - Mhm. - Prześmiewca już miał wymieniać choroby, jakie może spowodować nadmiar kofeiny, gdy niebieskooki znów mu przerwał.
    - Serio? Martwisz się o moje zdrowie, podczas gdy nic, naprawdę nic... no dobra, chryzolit i podziemie jednak są wyjątkiem... nie jest w stanie nas choćby tknąć? - zerknął na niego z politowaniem.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 16, 2015 8:58 pm

    Rephaim z niedowierzaniem pokręcił głową, przysłuchując się wymianie zdań między braćmi.
    - Czy wy kiedyś wydoroślejecie? - spytał.
    - Na świętego dygdy - wtrącił się Murat.- Czyli nigdy.
    - Lepiej żartować niż zadręczać się problemami - odparła Jane. - A kto się czubi ten się lubi... podobno.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Kwi 16, 2015 9:18 pm

    <--- Ogród / Tobias i Lydia

    Blondynka z prześmiewcą znów przekroczyli drzwi salonu, a kiedy wyłapała wzrokiem znajome twarze z kina, uśmiechnęła się do wampira i druidki pod nosem, jednak nie odezwała się do nich ni słowem.
    - Jak spacer? - zagadnął z tajemniczym uśmiechem Japończyk, odstępując od przekomarzania się z Ronem.
    - Ogród jest piękny, towarzystwo też dopisywało - dziewczyna posłała mu uśmiech. - Dziękuję za troskę - dodała, przysiadając na jednej z sof, ponownie między Mayą a Kamą. - Coś nas ominęło? - zagadnęła, zerkając po zgromadzonych nieco niepewnie.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 16, 2015 9:32 pm

    - Nic ciekawego - mruknęła Kama, wpatrując się w rozmarzeniu w Kalonę.
    - Towarzystwo zaiste musiało dopisywać - zakpił Murat zerkając z uniesioną brwią na Tobiasa. - To pies na baby, nie mogło być inaczej.
    - Znajdź sobie kogoś to przestaniesz zazdrościć - odparł Tobias. - Nawet Magnus już sobiekogos przygruchał... a może to o to ci chodzi? 
    - Jesteś chory na wory Tobias, ogarnij się lepiej - syknął.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Kwi 16, 2015 9:45 pm

    <--- Komnata XII / Amelia i Magnus

    Prześmiewca puścił Amelię przodem, a na wyraźny zapach elfa całe towarzystwo zerknęło w ich stronę, z czego prześmiewcy zerknęli po sobie z tajemniczymi uśmiechami, wampiry uśmiechnęły się pod nosem ledwie zauważalnie, a Maya potakująco skinęła głową w aprobacie.
    - Dla tych, którzy jeszcze nie znają tej cudownej kobiety, ta elfka zwie się Amelia - przestawił elfkę Magnus, zerkając po zgromadzonych. - Nie chciałbym, by stała się jej krzywda - dodał, zerkając po braciach i wampirach.
    Lydia uśmiechnęła się ciepło do dziewczyny, zapraszając ją gestem, by usiadła obok niej, jednak nie zdążyła bowiem Magnus zajął miejsce w jednym z foteli i wciągnął sobie Polkę na kolana.
    - Czy zostało coś postanowione, poza tym iż lada moment będą tu Mikaelsonowie i to, że będzie trzeba przelecieć się i wyłapać pozostałe elfki? - zagadnął Magnus, który był tak zaabsorbowany tą niewinną kobietą, którą tulił w ramionach, iż nie słyszał kompletnie rozmów z salonu.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 16, 2015 10:55 pm

    Murat patrzył na Magnusa jak na siódmy cud świata. Kiedy wciągnął ją na kolana, nie mógł wręcz uwierzyć w to co widzi.
    - To jest o dużo poważniejsze niż sama Gloria we własnej postaci a nawet dwie takie jak ona! Nawet nie wiesz w jakim niebezpieczeństwie się znajdujemy!

    Sponsored content

    Re: SALON I

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Czw Cze 21, 2018 1:05 am