Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    SALON I

    Share
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 01, 2015 9:34 pm

    - Wspominała, nie plotkowała - odpowiedział przedwieczny, cicho śmiejąc się pod nosem. - I nie nsgminnie, a jedynie raz czy dwa - skinął głową na potwierdzenie własnych słów. - Mówiła, jak sympatyczną i pozytywną osobą jesteś. Nie więcej - posłał jej kolejny uśmiech. - I mi równieź niezmiernie miło panią poznać, panno Kamo - siedząc, skłonił się nieznacznie.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 01, 2015 10:17 pm

    - Ale sam pan powiedział, że wiele - zaśmiała się perliście. - Taaa... - zamruczała. - Panna... stara. Ja o panu również wiele słyszałam i jestem zaszczycona, że w końcu mam przyjemność i okazję poznać. Bywałam już tutaj, ale jakoś uciekła pan przede mną.
    - Wcale się nie dziwię - mruknął Murat.
    - Milcz... gnido dworska - syknęła.

    Jane zaśmiała się pod nosem, przyglądając się dziewczynie.
    - A gdzie jest ta dziewczyna... elfka? - spytała nagle.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 01, 2015 10:39 pm

    Kalona zaśmiał się cicho, kręcąc w niedowierzaniu głową.
    - Niestety, nie ucieknę przed obowiązkami, moja droga, a tych nie mam mało - westchnął cicho, po czym spojrzał na ukochaną, króra zadała pytanie o elfki.p, na co ten wyteżył słuch. - Jedna jest w ogrodzie, wraz z Tobiasem, a druga w jednej z komnat z Magnusem - odpowiedział, zerkając na Jane. - Chcesz się z nimi spotkać? Możemy zawołać obie, jeśli chcesz.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 01, 2015 11:30 pm

    - Nie... chciałam tylko upewnić się, ze nadal tu są - odparła. - Magnusowi nie chciałabym teraz przeszkadzać. - Zaśmiała się pod nosem.
    - Bo co? - wtrącił się Murat.
    - Bo tak i już?
    - Ojcze?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 01, 2015 11:52 pm

    - Wasz brat... - zaczął Kalona z tajemniczym uśmiechem - ujmijmy to, iż coś w nim pęka.
    - Zakochał się..? - Shikamaru zerknął na przedwiecznego z niedowierzaniem.
    - Nie do końca - odparł Kruk. - Nie wiem, czy można to nazwać zakochaniem, ale z pewnością ta kobieta, nawet mimo niezwykle krótkiej znajomości, jest dla niego kimś więcej, choćby podświadomie - nieznacznie uśmiechnął się pod nosem.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 02, 2015 12:12 am

    - Tak od razu się zakochał - zaśmiał się Murat. - A ty tez tak na zawołanie potrafisz się zakochać? - spytał.
    - Miłość to uczucie, którego nie da się przewidzieć - odparła Jane. - Nagle pojawia się ktoś, twoje serce zaczyna szybciej bić, czujesz, że coś zaczyna się zmieniać.
    - Ale nie tak od razu, nie popadajmy w paranoję.
    - Ja od razu poczułam coś do twojego ojca.
    - I od razu wiedziałaś, że to miłość?
    - Od razu wiedziałam, że jest kimś więcej niż zwykłą osobą w moim życiu. Po prostu coś pękło.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Kwi 02, 2015 1:04 am

    - Zgodzę się z Jane i podzielam jej zdanie - odparł Kalona, zerkając na synów. - Miłość dojrzewa z czasem, staje się silniejsza i trwalsza, ale może zacząć ją nawet pozornie błahe spojrzenie - uśmiechnął się nieznacznie, zerkając na ukochaną.
    - Kim jesteś i co zrobiłeś z ojcem..? - Shikamaru zerknął na niego podejżliwie. - Mówisz jak nie on...
    - Wolisz, bym... inaczej okazywał uczucia..? Albo inne uczucia..? - zagadnął Kruk z uroczym uśmiechem.
    - Nie, ale muszę się przyzwyczaić... - westnął cicho Japończyk. - Jednak cieszę się waszym szczęściem - posłał parze delikatny uśmiech.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 02, 2015 2:53 am

    Jane jedynie się uśmiechnęła, wtulając się w swojego anioła.
    - Miłość przychodzi nieproszona, w najmniej spodziewanym momencie i otwiera przed nami ogrom drzwi i nowych doświadczeń. Niby wydaje nam się, że już wszystko o niej wiemy, ale kiedy przychodzi i wpuszczasz ją do swojego serca, okazuje się, że nic o niej nie wiesz - wtrącił się Rephaim, całując Katerinę w skroń. - Jedna chwila i cały misternie budowany mur, wokół którego toczy się nasze życie, spada jak domki z kart, przez jedno spojrzenie i uśmiech.
    - Albo przez jedną usłyszaną piosenkę i ton głosu - dodała Jane.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Kwi 02, 2015 11:32 am

    Kiedy Rephaim pocałował ją w skroń, Katerina niemal natychmiast zarumieniła się na policzkach i uśmiechnęła się nieśmiało. Rephaim od zawsze ją onieśmielał, sprawiał, że stawała się małą dziewczynką. Wtuliła się do niego, z nieustającym uśmiechem, opierając czoło o jego ramię, po czym cicho wesctchnęła, napawając się jego zapachem. Kiedy Jane powiedziała o piosence, prześmiewcy zgodnie zerknęli na nią w zaciekawieniu.
    - Nasz ojciec śpiewa..? - zagadnął zaintrygowany Seneca, zerkając to na elfkę to na przedwiecznego. - Nigdy go nie słyszałem choćby nucącego...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 08, 2015 12:35 pm

    - A czy ja powiedziałam, że śpiewał? - Uśmiechnęła się tajemniczo, gdyż wiedziała, że wolał pozostawić to w tajemnicy. - Wyciągasz zbyt pochopne wnioski mój drogi. Ja tylko podsumowałam, ale nie wspomniałam o twoim ojcu, chociaż myślę, że owszem... na pewno pięknie brzmi.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 08, 2015 12:51 pm

    Nim jeszcze odpowiedziała, zaciekawiony przedwieczny zerknął na ukochaną, oczekując na jej odpowiedź. Kiedy udzieliła jej, dość wymijającej, uśmiechnął się pod nosem, przesuwając dłonią po jej ramieniu i pocałował ją w skroń.
    - Bez wątpienia - posłusznie, z nieznacznym uśmiechem, przytaknął Włoch. - I widocznie, owszem, wyciągam zbyt pochopne... - skinął krótko głową, po czym wyjrzał za okno.
    - Najważniejsze jest to, iż jeśli poradzimy sobie z tą burzą, która nadciąga, będziemy szczęśliwi - uśmiechnął się Ronald, o dziwo wykrzesując z siebie odrobinę optymizmu. - Czuję kolejną elfkę..? - zainteresował się, przypominając sobie iż wyczuł kolejny elfi zapach.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 08, 2015 1:19 pm

    - No przecież mówiliśmy ci, że jest na zamku Amelia... z Magnusem - odparła Jane, chichocząc cicho pod nosem.
    - I są zajęci, nie chcą im przeszkadzać - wtrącił się Murat. - Z księżyca spadłeś?
    Jane zerknęła na ukochanego, posyłając mu ciepły uśmiech. Splotła z nim palce i pocałowała go w skroń, jednocześnie zaciągając się jego zapachem.
    - Kocham cię - szepnęła niemal bezgłośnie.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 08, 2015 1:46 pm

    - Tak, z księżyca. I nie polecam, bo paskudnie rwie mnie od tego czasu w plecach - Ronald uśmiechnął się do brata uroczo. - Niestety, skleroza i demencja starcza dają o sobie znać - westchnął cicho, zerkając kątem oka na Jane.
    Kalona, do którego to elfka się zwróciła, a nawet pocałowała go w skroń, odwzajemnił uśmiech, zerkając w jej cudowne, błekitne oczy, po czym pocałował ją w policzek, również zaciągając się jej wspaniałym, upajającym zapachem.
    - Jesteś dla mnie wszystkim - szepnął, chowając twarz w jej włosach.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 08, 2015 2:38 pm

    - Przestańcie bo się porzygam - westchnął Murat, obserwując Jane i ojca.
    Jane zachichotała, przenosząc spojrzenie na Murata.
    - Znajdź sobie swoją połowę, a przestaniesz zazdrościć innym.
    - Że ja? - Roześmiał się głośno. - Że ja mam szukać połowy? I że ja wam zazdroszczę? Nie bądź niemądra.
    - Nie twierdzę, że jestem.
    - No to nie opowiadaj bzdur.
    - To nie bzdury tylko stwierdzenie faktu.
    - To steki bzdur. Nie szukam nikogo, jestem sam i tak mi dobrze.
    - Czyżby?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 08, 2015 3:07 pm

    Kalona cicho zaśmiał się po raz kolejny, słuchając rozmowy między Jane a Muratem. Ich rozmowy zawsze były pasjonujące dla słuchaczy, a przy tym nie raz i pouczające. Kiedy jefno drugiemu powiedziało, co miało do powiedzenia, zerknął z nieznacznym uśmiechem wymalowanym na ustach na syna.
    - Po raz kolejny zgodzę się z Jane - odparł, przerywając swe milczenie. - Nie wątpię, że jest ci dobrze, ale jednak kiedy kogoś pokochasz, jak ja Jane, świat nabiera nowych barw i smaków, które są piękne i wyjątkowe. Jednak nic na siłę, z czasem samo przyjdzie - wciąż się uśmiechał. - Może nawet poczujesz coś do kogoś, kogo już znasz..? - uśmiechnął się tajemniczo. - Nie ważne, ile czasu będziesz czekać, to jest tego warte.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Kwi 08, 2015 3:55 pm

    - Piepszenie o szopenie - mruknął. - Miłość jest słabością, samemu jest mi dobrze i nie ma w okolicy żądnej kobiety, która by mnie urzekła. Baby są słabe, a większość z nich to przebiegłe matrony. Nie warte niczyjej uwagi, a dobre są tylko na jedną noc.
    - Przestań traktować je przedmiotowo to nie będą takie jakimi je widzisz.
    - Nie traktuje ich w ogóle, bo w ogóle nie są mi do szczęścia potrzebne. Możemy zejść z mojej skromnej osoby? Nie macie swoich problemów?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Kwi 08, 2015 4:19 pm

    Kiedy poprosił grzecznie, by zejść podczas rozmowy z jego osoby, prześmiewcy uśmiechęli się tajemniczo, Maya zerknęła na niego z uniesioną brwią, a Kalona jedynie skinął krótko głową.
    - Zgodnie z życzeniem - posłał mu delikatny uśmiech, szukając przy tym w głowie kolejnego tematu, na jaki mogli by porozmawiać. - Jest dziwnie spokojnie... - mruknął, zerkając za okno. - Pogoda jest dla druidów wprost idealna, nie za zimno i nie za ciepło. Brak deszczu i słońce, a ta siedzi cicho w ukryciu, którego nie możemy wytopić - zmarszczył czoło, zamyślając się na chwilę.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 09, 2015 10:49 pm

    - Cierpliwości, wylezie z ukrycia, gdy nadejdzie czas. Zapewne dobrze się ukrywa, więc szkoda naszych wysiłków na poszukiwania jej - odparł Rephaim. - Teraz trzeba pozbierać elfki i elfy z wyspy, a reszta sama się wyjaśni.
    - A może się rozmyśliła - zaśmiał się Murat. - Może doszła do wniosku, że i tak jest na straconej pozycji?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Kwi 09, 2015 11:17 pm

    - Nie rozmyśliła się. Gdyby nie podjęła decyzji, nie miałabym wizji - wtrąciła się Maya, która do tej pory milczała, siedząc obok Kamy. - Z pewnością coś zrobi, jednak nie miałam żadnego punktu zaczepienia, jeśli chodzi o datę. Właściwie, to nie potrafiłam rozpoznać nawet pory dnia - skrzywiła się pod nosem w swojej bezradności.
    - Jak ja kocham szukanie igły w stogu siana... - mruknął Ronald, przecierając twarz dłonią.
    - Dobrze się składa, bo akurat zgubiłam jedną w stajni - Kat uśmiechnęła się kpiąco, zerkając na niego. - Musiałam zszyć pękające siodło, a po skończonej pracy igła wpadła mi do stogu siana - wyjaśniła, a z jej ust nie schodził uśmiech.
    - Żartujesz..? - Irańczyk zerknął na nią jak na siódmy cud świata.
    - Masz szczęście, że tak. I masz też szczęście, że to chyba nie pora na żarty - Bułgarka cicho westchnęła, zamyślając się na chwilę.
    - Skoro o elfach mowa - wtrącił się przedwieczny - zna ktoś jakiegoś, który już jest na Atlantydzie? Oczywiście trzeba obserwować porty i lotnisko, ale te "na miejscu" już można tu sprowadzić, czyż nie?
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Kwi 09, 2015 11:31 pm

    - Ja chyba nie znam nikogo - zamyślił się Murat.
    - Ja również nie, ale teraz sporo tych ras przyciągnęła wyspa. Co chwile pojawia się tu ktoś nowy. Można by zostawić w porcie właśnie i na lotnisku ogłoszenia dla elfów. wiedziałyby gdzie iść jak już dotrą na wyspę.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Kwi 09, 2015 11:47 pm

    - To dobre, acz i złe rozwiązanie - przedwieczny zamyślił się na chwilę. - Wiedziałyby, gdzie mają iść, ale czy nie sądzisz, że i dla naszej czarnoskórej przyjaciółki byłoby to ewidentne zaproszenie? - niepewnie zerknął na syna, starając się ważyć słowa. - Acz, zawsze można zasłonić się choćby, dla przykładu, balem - zerknął na Jane pytająco, a bracia spojrzeli po sobie. - Raczej nie zaatakuje, jeśli będzie tu tłum, a ponadto, zawsze można wymyślić powód. Choćby bal dobroczynny, albo na nowy początek.
    - Bal? - zamyślił się i Japończyk. - To zły pomysł, ojcze.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sob Kwi 11, 2015 12:16 am

    - Nasza czarnoskóra przyjaciółka doskonale wie gdzie mieszkasz, więc jeśli będzie chciała tu przyjść, przyjdzie i bez elfów - odparł Rephaim.
    - Otóż to. Myślę, że sama nie odważy się tu przyjść, nawet jeśli posiadła moc pierwotnego - wtrącił Murat.
    - Z pewnością ma plan - zaczęła Jane. - Z pewnością go wykorzysta w odpowiednim czasie. Nie popadajmy w paranoję. Nie wiem jaką moc mają pierwotne wampiry, ale zakładam, że nie przewyższa twojej mocy kochanie, ani twoich synów.
    - O właśnie... - zamruczał Murat. - Imponujące spostrzeżenie.
    - Możesz nie ironizować? dowiedziałam się o was niecały tydzień temu.
    - Nie ironizuję, podziwiam twoją czujność. - Zaśmiał się pod nosem.
    Jane westchnęła opierając czoło o ramię ukochanego.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sob Kwi 11, 2015 3:35 pm

    Kalona zamyślił się na chwilę, zerkając kątem oka na wtulającą się do niego Jane. Delikatnie pocałował ją w czubek jej uroczego, skośnego ucha, po czym cicho westchnął, namyślając się na chwilę. Westchnął cicho, przesuwając dłonią po ramieniu ukochanej, po czym spojrzał za okno.
    - Skoro pogoda dopisuje, może nie siedźmy w murach, a wybierzmy się... choćby na plażę? Albo do parku? - zasugerował po chwili, sam nie wiedząc, czy w tej sytuacji powinien coś takiego w ogóle proponować.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 33
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sob Kwi 11, 2015 11:31 pm

    Rephaim zerknął na ojca lekko marszcząc czoło.
    - A to ojciec odwołuje obiad? - spytał.
    Murat również zerknął na ojca pytająco czekając na odpowiedź, podobnie jak Jane, która także nie wiedziała skąd ta nagła zmiana w jej ukochanym.
    - Zdążymy do obiadu? Lada moment,mogą zjawić się tu goście. Chcesz kazać im czekać? O której jest ten obiad? Ja jeszcze nie znam panujących tu obyczai więc może po prostu się mylę - dodała, zerkając na jego synów.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Nie Kwi 12, 2015 10:08 am

    Przedwieczny, zaalarmowany słowami towarzyszy, spojrzał pokrótce na zegarek, a kiedy doszło do niego, że jednak, wielkimi krokami, zbliża się pora obiadowa i zapewne Mikaelsonowie zmuszeni zostali by do czekania na nich, westchnął cicho i przetarł twarz dłonią.
    - Nie - zreflektował się niemal natychmiast. - Oczywiście, że nie będę kazał gościom czekać - odparł ze spokojem, znów zerkając na zegarek. - Widocznie źle wyliczyłem czas - dodał, kręcąc w niedowierzaniu głową. - Mea colpa - cicho westchnął na swoje niedopatrzenie.

    Sponsored content

    Re: SALON I

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pon Maj 28, 2018 11:41 am