Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    SALON I

    Share
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Pon Mar 09, 2015 9:47 pm

    Kat zerknęła na ukochanego, po czym również zaśmiała się na jego przekomarzanki z braćmi. Wiedziała doskonale, iż to on był z nich najstarszy i przy nim wszyscy są małymi chłopcami i drobnymi dziewczynkami. Upiła niewielkiego łyka alkoholu.
    - Tak tak... - westchnął Magnus, zerkając na brata spod oka. - Bez wątpienia byś też wygrał - dodał, potakując na własne słowa głową.
    - Nie prowokuj - mruknął Japończyk, zerkając na brata spod oka.
    - Milczę - Indonezyjczyk posłał mu uroczy uśmiech. - I mnie też proszę nie zaliczać do gówniarzerii.
    Wampirzyca przetarła twarz dłonią, zerkając na narzeczonego.
    - Nie jesteście głodni? - zapytała się, zerkając po mężczyznach.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Pon Mar 09, 2015 11:16 pm

    - A mogę zjeść ciebie? - Nagle odezwał się Murat, podśmiechując się pod nosem.
    - A chcesz abym sprawił, by twój korpus stracił kontakt z głową? - żachnął się Rephaim. - A może mam cię wykastrować i podać ci twoje cynaderki w sosie własnym na kolację?
    - Cynaderki to masz ty braciszku - odparł Murat monotonnym tonem.
    - Uważaj wróblu, żebyś zaraz za wysoko nie podleciał. - Ponownie wtrącił Rephaim. - W górze latają orły i sokoły.
    - Oraz wrony, czarne i paskudne, którym za dużo się wydaje.
    - Mówisz o sobie?
    - Nie, o tobie.. prz...
    - Basta! - ryknął Tobias. - Mało macie zmartwień?!
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Wto Mar 10, 2015 10:31 am

    Katerina zerknęła na panów, przekomarzających się raz jeszcze, a jak na złość, tym razem to ona była powodem tego przekomarzania. Westchnęła cicho, kręcąc w niedowierzaniu głową.
    - Jestem żylasta, Muracie - Bułgarka zerknęła na niego spod oka. - Nie posmakowałabym ci, uwierz na słowo - dodała, kpiąco się uśmiechając i upiła łyka alkoholu, po czym zerknęła na Tobiasa, który uspokoił towarzystwo. Posłała mu dziękujący uśmiech, zerkając na ukochanego, którego pocałowała w czubek brody.
    - Póki co, musimy rozprawić się z tą czarnuchą - mruknął Magnus. - To jest sprawa priorytetowa, którą powinniśmy się zająć. Nawet jeśli teraz nic nie zrobi ze względu na wilgoć, tak zapewne układa sobie kolejny plan w głowie, który fajnie byłoby uprzedzić.
    - Nawet nie wiemy gdzie zacząć szukać - Shikamaru wywrócił oczyma. - Naucz się cierpliwości.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Wto Mar 10, 2015 7:12 pm

    - Nie o takiej konsumpcji mówiłem - roześmiał się Murat, po czym pacnął się dłonią w czoło i posyłając Rephaimowi współczujące spojrzenie pokręcił w niedowierzaniu głową. - Nie mniej jednak już straciłem apetyt - dodał, kpiąco się uśmiechając.
    - Dajmy już temu spokój - syknął Rephaim. - Poczekamy na decyzję ojca i tyle w temacie.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Wto Mar 10, 2015 8:16 pm

    Kat zerknęła na Murata, mimowolnie śmiejąc się pod nosem i podobnie jak on pokręciła w niedowierzaniu głową.
    - Nie było tematu - Kat uśmiechnęła się uroczo, zerkając na Rephaima spod oka i znów pocałowała go w policzek. - Kocham cię - wyszeptała, zerkając w jego oczy, nie zważając na to, iż nie są sami w pomieszczeniu. - Na was też przyjdzie czas! - zapewniła prześmiewców, zerkając na nich z kpiącym uśmiechem na ustach.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Wto Mar 10, 2015 8:34 pm

    - Temat był moja droga tylko ty się w tym temacie nie połapałaś - zaśmiał się Murat. - A dziwne... bo blondynką nie jesteś - dodał,chichocząc.
    - Skończ Muracie - wtrącił się Rephaim.
    - Jeszcze nie zacząłem, a ty mi już każesz kończyć.
    - Co wy na to żeby tu jakoś  w magiczny sposób przyciągnąć Maye? - wtrącił się Tobias. - Zna ktoś jakąś skuteczną metodę?
    - Mogę przebić nią podłogę i spadnie prosto do salonu - odparł Murat.
    - Myślałem o mniej radykalnych metodach...
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Wto Mar 10, 2015 9:04 pm

    - A może po prostu wysłać jej wiadomość? Taką... mokrą i deszczową? - uśmiechnął się tajemniczo Ronald, zerkając w sufit, bowiem gdzieś nad nimi miała swój pokój Indianka.
    - Deszcz w jej pokoju? - upewnił się Shikamaru, zerkając na brata z równie tajemniczym uśmiechem. - A chcesz, by urwała ci za to jaja? - zaśmiał się cicho.
    - Następny... co wy z tą troską o moją męskość..? - prześmiewca wywrócił oczyma. - A jakoś trzeba tą czarną mambę tutaj zaprosić, prawda? - uśmiechnął się uroczo.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Wto Mar 10, 2015 10:06 pm

    Rephaim roześmiał się głośno siadając wraz z Kateriną na jednej z sof. Pocałował ją w skroń i zakładając nogę na nogę otulił ją ramieniem.
    - Banda dzieciaków - westchnął popijając drinka.
    - Przecież my wrony nie pozwolimy nikomu i żadnej z nas urwać niczego - odparł Murat, po czym jednym zaklęciem wywołał  trzy minutowy ulewny deszcz w pokoju nad nimi. - A teraz dziesięć... dziewięć... osiem.... siedem... sześć...
    - Pięć... - wtrącił się Tobias. - Cztery...
    Wszyscy chichotali, wsłuchując się we wrzaski Mayi i odliczając czekali kiedy wpadnie do pokoju z prędkością światła.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Wto Mar 10, 2015 10:22 pm

    <--- Komnata / Maya

    - Zero! - Czirokeska wpadła jak burza do pokoju, nim skończyli liczyć. Nie sprawiło to nawet różnicy jej to, iż była jedynie w samej bieliźnie. - Który był na tyle dowcipny, by zafundować mi darmowy prysznic?! - zapytała się, mierząc prześmiewców rozeźlonym spojrzeniem, na co ci jedynie zerknęli po sobie z kpiącymi uśmiechami widniejącymi na ich ustach. - Mam was nafaszerować chryzolitem?!
    - Spuść z tonu, piękności, bo złość urodzie... ups, nie. Tobie jednak chyba nie zaszkodzi - Shikamaru posłał Mayi kpiący uśmiech.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Wto Mar 10, 2015 10:57 pm

    Murat zarykiwał się ze śmiechu niemal osuwając się pod stolik stojący obok.
    Tobias osłonił  usta dłonią, również śmiejąc się jak szalony, a Rephaim, wtulił twarz we włosy ukochanej i mocno zamykając powieki starał się nie parsknąć śmiechem.
    - Patrzcie! Striptiz dla ubogich... Zamawialiśmy striptizerkę? - Nagle chichocząc odezwał się Murat, który jednym ruchem dłoni, zamienił leżący na stoliku ołówek w chromoniklową rurę, którą umościł na środku salonu. - Dajesz mała... - odparł, marszcząc czoło.- Aaa... muzyka by się przydała, potrafi któryś z was zapodać bit?
    Rephaim nie wytrzymał i wybuchł śmiechem, niemal pokładając się na sofie, a Tobias już na całego przestał się kryć i zaczął rżeć jak koń.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Mar 11, 2015 1:24 pm

    - Poważnie? - Maya zerknęła na Murata kątem oka, po czym pokręciła głową w niedowierzaniu na jego słowa i spojrzała na rurę. - Z chęcią się tą rurą zaopiekuję, ale bym ją raczej komuś gdzieś wbiła, niż się na niej zawiesiła. Chętny? - posłała mu uroczy uśmieszek. - Obiecuję, że będzie celnie! - zapewniła unosząc zawadiacko brew. Kat cicho westchnęła na tą scenkę, po czym rzuciła jej swój płaszcz, do tej pory przewieszony przez oparcie sofy. Był lekki i nieco za duży dla druidki, ale starczył by się okryła. Ta zerknęła na nią ze zmarszczonym czołem, jednak czym prędzej wsunęła ręce w rękawy i zawiązała pasek. - A teraz serio pytam: z jakiej racji mnie obudziliście? - Indianka spojrzała po mężczyznach, wyciągając włosy zza materiału.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Mar 11, 2015 10:00 pm

    - Widzisz Mayiu sprawa jest na prawdę delikatna - zaczął Murat. Wszyscy zerknęli na niego, nagle poważniejąc. - Poszliśmy do kasyna, troszkę wypiliśmy kiedy nagle przyszedł Tobaias i zepsuł nam zabawę. Chcieliśmy się trochę zabawić... a tu krach. Więc obudziliśmy cię, głównie dlatego, że ta rura... sama widzisz... i ty w tej kusej bieliźnie... Może mogłabyś pokazać nam jaka jesteś gibka słoneczko? - spytał, przyjmując minę niewiniątka. - A wbijanie czegokolwiek nawet celnie moja droga, w moje ciało nie wróży ci szczęśliwej przyszłości, ale to już wiesz prawda?
    Wszyscy patrzyli na niego jak na dziwaka po czym ponownie parsknęli śmiechem.
    - Muracie jestes okropny - nagle przerwał tę farsę Rephaim. - Chłopaki chcieli być grzeczni i nie chcieli wchodzić do twojego pokoju o tak późnej porze, a podobno masz informacje na temat czarnuchy? Może zechcesz się z nami nią podzielić? Co?
    - Tak na razie po dobroci pytamy słoneczko - wtrącił się Murat.
    - Uspokój się - odparł Rephaim mierząc brata bandyckim spojrzeniem, na co ten milcząc i nadal kpiąco się uśmiechając, wbił wzrok w Maye.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Sro Mar 11, 2015 10:54 pm

    - Że co? Obudziliście mnie tylko dlatego, bo pragnęliście darmowego striptizu? - druidka upewniła się czy dobrze słyszy. Na jego ukryte groźby wywróciła oczyma. - Tak tak... - mruknęła, wstrzymując się by nie dodać czegoś jeszcze. Kiedy uspokoił go Rephaim, zerknęła na niego już spokojniejsza, po czym podjęła: - Nie miałam kolejnej wizji, oprócz tej którą poznał wasz ojciec - odpowiedziała Indianka, zakładając ręce na piersi. - A ta była niejasna i chaotyczna. Widziałam jedynie ciemne pomieszczenie pełne świec, więc wnioskuję że było gdzieś pod ziemią, jej oczy, które były nabiegłe od krwi, i wbijany w moją... Finna Mikaelsona... - poprawiła się po sekundzie - pierś sztylet - dodała, zerkając na Murata ze spokojem. - Nie widziałam nic charakterystycznego, do czego mogłabym się odnieść, a co mogłoby być przydatne w poszukiwaniach - bezradnie wzruszyła ramionami. - Acz z pewnością było to gdzieś na Atlantydzie.
    Magnus podparł głowę ręką, zamyślając się na chwilę, podczas której wzrok miał wbity w czarnowłosą. Shikamaru z Ronem spojrzeli po sobie, zaś Seneca wyjrzał za okno, również pogrążając się w zamyśleniu.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Sro Mar 11, 2015 10:57 pm

    - Czyli ma już pierwotniaka - zamruczał Murat. - A to mocno komplikuje sprawę - dodał, przenosząc spojrzenie na Rephaima.
    - Mocno to mało powiedziane - odparł Rephaim. - Nie wiem, co robić.
    - To prawda, że nasz ojciec będzie miał pierwszą w historii córkę? - Nagle z tematu zboczył Tobias.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Mar 12, 2015 12:13 pm

    - Ma. A nawet już zdążyła się z nim połączyć - Indianka westchnęła ponuro, musząc, czy chciała czy nie, zgodzić się z Muratem.  Tak - przytaknęła Maya, zerkając na Tobiasa. - Miałam co do tego wizję już jakiś czas temu. Dokładniej, to jeszcze na statku - dodała, nieznacznie się uśmiechając do prześmiewcy. - Jednak... wolałam nie zdradzać się z nią. By było to jak najbardziej prawdziwe, nie wymuszone - wzruszyła niewinnie ramionami. - Wiecie o co chodzi - zaśmiała się cicho.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Mar 12, 2015 12:46 pm

    - Mogłaś nam powiedzieć - odparł Rephaim. - Mogłaś ukryć to przed ojcem, a nam powiedzieć - westchnął. - Ale z drugiej strony może to i lepiej. Co dokładnie widziałaś w wizji? Jane w ciąży czy Jane z dzieckiem? Myślę, że wiesz o co mi... nam chodzi? - spytał, mierząc ją ciekawskim spojrzeniem.
    Pozostali również wbili w nią zaciekawione spojrzenie a w salonie zrobiło się nieprzyjemnie cicho.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Mar 12, 2015 4:59 pm

    - Powiedziałabym wam, wasz ojciec nawet mimowolnie dowiedziałby się o tym - odpowiedziała z niewinnym wzruszeniem ramionami, po czym skinęła krótko głową na pytanie Rephaima. - Wiem - przytaknęła posłusznie Indianka. - Wiem doskonale - dodała, nieznacznie się uśmiechając, a następnie przez krótką chwilę, w milczeniu i z przymkniętymi powiekami, próbowała przypomnieć sobie tamtą konkretną wizję. - Tamta wizja też nie była zbyt jasna. O dziwo, przebiegła niezwykle chaotycznie, a nawet był przeskok czasowy. Niezbyt duży, ale wasza siostra była już dorosła... Wróć, wyglądała na dorosłą. Jane była obok niej, żywa i uśmiechnięta - chicho zaśmiała się pod nosem. - Więc, przynajmniej moim zdaniem, o to czy nasza kochana elfka przeżyje poród, możemy być spokojni.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Mar 12, 2015 10:19 pm

    Murat uniósł brew w geście zdziwienia, wpatrując się w Maye.
    - A to teraz mnie bynajmniej zaskoczyłaś- odparł, blado uśmiechając się pod nosem. - Byłem wręcz pewny, że będzie ciężko, i że się nie uda,a tu proszę - dodał, zerkając po braciach. - To dobrze... Polubiłem ją.
    - Powtarzasz się - wtrącił się Tobias.
    - To interesująca osóbka - wtrącił Rephaim. - Może dlatego, że tak mało jest tu elfów. Są niezwykle rzadkie, delikatne  i z urzędu patrząc na nie ma się ochotę takie drobne i kruche istotki chronić. Chociaż przy nas niemal każda niewiasta jest drobna i krucha - dodał, zerkając z uśmiechem na swoją perełkę, którą pocałował w skroń. - Ja osobiście nie chciałbym cały czas martwić się, czy nie zrobię swojej kobiecie krzywdy jednym mocniejszym uściskiem, dlatego też dziwię się ojcu. My jesteśmy wysocy, on jest wyższy od nas, silniejszy a Jane jest drobniejsza od Kat. Nie wyobrażam sobie ile musi kosztować go wysiłku zastanawianie się nad każdym ruchem i poniekąd podziwiam go, bo ja nie dałbym rady, a już w ogóle nie wyobrażam go sobie z noworodkiem, chociaż nigdy noworodka nie widziałem - dodał, nagle uświadamiając sobie, że nie ma pojęcia jak tak naprawdę wygląda niemowlaczek.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Mar 12, 2015 10:31 pm

    Maya posłała Muratowi słodki uśmiech, nonszalancko odrzucając włosy za plecy i siadając na jednym z wolnych do tej pory foteli. Katerina uśmiechnęła się ciepło do ukochanego, zerkając na niego spod oka. Przesunęła dłonią po jego policzku, po czym pocałowała go w czubek brody delikatnie. Cicho zaśmiała się, kiedy zdradził iż nigdy nie widział noworodka, jednak spoważniała po sekundzie, nie chcąc być źle odebraną. Dlatego też cicho westchnęła, odgarniając delikatnie kosmyk włosów z jego czoła.
    - Z całą pewnością nadrobisz zaległości, kochanie - odpowiedziała łagodnym półszeptem, zerkając na swojego mężczyznę. - I z cała pewnością nic byś nie zrobił. Ni elfce ni dzieciątku - zapewniła go, mierzwiąc mu zawadiacko grzywkę. - Jesteś niezwykle delikatny, troskliwy i czuły, Rephaimie. Nie musisz się tego uczyć, bo z tym się po prostu urodziłeś - westchnęła w zachwycie, omiatając prześmiewcę spojrzeniem. - Tak samo twój ojciec.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Mar 12, 2015 10:54 pm

    - Kochanie uwierz mi, że nie zamieniłbym cię na żadną elfkę, nawet gdyby była ze szczerego złota - odparł, całując ją w czoło. - Mam przy sobie wszystko co do szczęścia mi potrzebne.
    - Oh, Ah... mogę zacząć rzygać - wtrącił się Murat.
    - Znajdźcie mu babę bo on zaczyna robić się nudny - wtrącił się Tobias.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Czw Mar 12, 2015 11:25 pm

    - W to nie wątpię - Bułgarka posłała mu uroczy, acz kpiący uśmiech i uśmiechnęła się pod nosem na jego pocałunek, który poczuła na skroni. - Jesteś kochany - uśmiechnęła się do niego ciepło, po czym pocałowała go w policzek, a gdy Murat z Tobiasem się wtrącili, zerknęła na nich spod oka i cicho zachichotała. - Sądzę Muracie, że strzała Amora prędzej czy później dosięgnie i ciebie, więc zobaczymy czy wtedy też będziesz chciał zwracać - uniosła zawadiacko brew, zerkając na prześmiewcę. - Nie wiem czy dzisiaj, czy jutro, czy za tysiąclecie, gdyż moja intuicja w tej kwestii milczy, ale cóż. Mamy czas - dodała, uroczo się uśmiechając.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Czw Mar 12, 2015 11:31 pm

    Murat pokręcił głową w niedowierzaniu, pukając Kat, palcem w środek czoła.
    - Niedoczekanie twoje i wasze - odparł z kąśliwym uśmiechem. - Szybciej dorwę łuk Amora, jego strzały i strzelę mu w sam środek dupska, poza tym jego strzały mnie nie dosięgną.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Pią Mar 13, 2015 8:46 am

    - Dosięgnie - Bułgarka pozostawała przy swoim zdaniu na ten temat. - Prędzej czy później, nieoczekiwanie i spontanicznie, ale dosięgnie - dodała, cicho śmiejąc się pod nosem i posyłając Muratowi tajemniczy, kpiący uśmiech. - Mamy duuużo czasu, by się o tym przekonać - uniosła zawadiacko brew.
    - Kat, słońce, ja wiem że jesteś kobietą, lubisz to co słodkie i urocze i w ogóle, ale jego nie przekonasz - Ronald posłał Bułgarce delikatny uśmiech.
    - A kobiety nie przegadasz - wampirzyca pokrzywiła się prześmiewcy.
    Selene
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: SALON I

    Pisanie by Selene on Pią Mar 13, 2015 10:11 pm

    - A na pewno nie ją - wtrącił się Rephaim.
    - To jej sprawa co myśli i sądzi... ma do tego prawo - odparł Murat. - Ja nie mam zamiaru się przed nikim tłumaczyć.
    - A ja jestem podobnego zdania co Kat - dodał Tobias.
    Nyks
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: SALON I

    Pisanie by Nyks on Pią Mar 13, 2015 10:15 pm

    Kat z zawadiackim uśmiechem zerknęła na Tobiasa i uniosła brew w geście zdziwienia, ale też podziękowania za jego słowa.
    - No proszę. Coś jednak jest w tych słowach - odparła, przenosząc spojrzenie na Murata z uroczym uśmiechem na ustach. - Cierpliwi zostają wynagrodzeni - zaśmiała się cicho pod nosem, po czym złożyła delikatny pocałunek na policzku ukochanego. - Na coś takiego warto czekać...

    Sponsored content

    Re: SALON I

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Wto Sty 22, 2019 8:13 pm