Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    KOMNATA XI

    Share
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    KOMNATA XI

    Pisanie by Nyks on Sob Lut 07, 2015 12:14 pm

    v
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Nie Maj 24, 2015 9:52 pm

    <------------ Salon / Murat i Ciri
    Z kopa otworzył drzwi i niemal wrzucił Ciri na łóżko. Przez chwilę patrzył na nią czarnymi ze złości oczyma, po czym rzucił turban w kąt i zaczął rozpinać koszulę, nie spuszczając jej z oczu.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Nie Maj 24, 2015 10:29 pm

    Spojrzała na niego z lekkim przerażeniem, odgarniając włosy z twarzy. Widziała, że był wściekły, a ona bała się odezwać cokolwiek by wytłumaczyć mu, że to nie tylko chodzi o seks i zrobienie jej dziecka. Kompletnie nie wiedziała co ma zrobić na dodatek zaczęła cała drżeć. Wiedziała, że żadna magia nie powstrzyma go od tego, co sobie wymyślił, ale słowa nie chciały przejść jej przez gardło, jakby nagle straciła głos.
    - To... to nie tak... - odezwała się ledwo słyszalnie, po dłuższej chwili. Czuła jak z każdym słowem, coraz bardziej zaczyna brakować jej powietrza. - Przysięgam, że... ja nie... - do jej oczu momentalnie nabiegły łzy, a ona skuliła się na łóżku, czekając na to, co miało się stać. Cokolwiek postanowił, wiedziała, że mu nie ucieknie...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Nie Maj 24, 2015 10:56 pm

    Murat wpatrywał się w nią bez zmrużenia oka, nadal rozpinając koszulę, którą po chwili z impetem rzucił w turban, zabierając się za pasek od spodni.
    - To nie tak? A jak w takim razie? I czemu się nie rozbierasz? Mam ci pomóc, czy zechcesz przygotować się do robienia dziecka? W majtkach na dupsku może być ciężko, chociaż myślę, że z tą drobną niedogodnością szybko się uporam. - Wyjął ze spodni pasek i trzymając go w dłoni podszedł do łóżka, na którym siedział Ciri. - Ty nie co?! - powtórzył po niej. - Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nagle się rozmyśliłaś... - dodał, po czym złapał ją za podbródek i stanowczym ruchem nakierował jej twarz na swoją. - Wiesz ile widziałem par takich zaszklonych oczu? Nie chcesz wiedzieć, w którym miejscu ciała miałem te kobiety. Ale ciebie nie rozumiem. Dlaczego płaczesz. W końcu jestem tylko sex maszyną, czyż nie? Chcesz dziecka, jak najszybciej... więc pytam się! Czego się teraz mażesz?! - Pochyli się ku jej twarzy, nadal mocno trzymając jej podbródek, po czym zsunął z bioder spodnie i magią zatrzasną szczelnie drzwi. - Lepiej aby nikt nam nie przeszkadzał...
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Nie Maj 24, 2015 11:55 pm

    Kiedy złapał ją za podbródek, zacisnęła zęby, gdyż sprawił jej ból. Zamknęła powieki, wciąż cała drżąc, bojąc się patrzeć na jego twarz. Przed jej oczami zaczęły przelatywać jakieś dziwne obrazy z przeszłości jakby nagle ktoś otworzył zamkniętą na klucz szufladę z jej wspomnieniami. Widziała jakieś ciemne pomieszczenia, ostre noże, mężczyzn i inne elfki, które wisiały na łańcuchach obok niej. Wszystko wróciło do niej jak bumerang bombardując jej umysł najczarniejszymi wizjami. Nagle otworzyła powieki, a jej wzrok od razu skierował się na pasek od spodni, który Murat trzymał w jednej z rąk. Wręcz poczuła na plecach mocne uderzenia, które rozrywały jej skórę, raniąc ją wyjątkowo boleśnie. Kolejny raz zacisnęła powieki, a jej głowę znów zaczęły bombardować nieprzyjemne wspomnienia, tym razem związane z tym, co chodziło teraz po głowie prześmiewcy. Widziała gwałcone elfki, widziała siebie, czuła obleśne łapska na swoim ciele, ból i upokorzenie. Otworzyła oczy, przestając płakać i skierowała wzrok na rozwścieczonego Murata. Jej spojrzenie stało się nagle puste i pozbawione jakichkolwiek emocji, a jej ciało przestało drżeć w strachu przed nieznanym. Znała to wszystko doskonale, z czego właśnie zdała sobie sprawę.
    - Zaufałam ci... - powiedziała ledwo słyszalnie. - Jak nigdy żadnemu mężczyźnie. Bo na ogół mężczyźni robili ze mną to, co ty masz zamiar zrobić teraz... - dodała, czując jak wspomnienia wciąż dobijają się do jej głowy. - Powinnam ci podziękować za przywrócenie mi pamięci, choć moment chyba niezbyt na to dogodny... - jedna z jej dłoni powędrowała na twarz prześmiewcy, delikatnie przejeżdżając po jego policzku, opuszkami palców. - Zawsze chciałam być szczęśliwa. Przy tobie w końcu poczułam, że to może się udać, choć nie musi... A dziecko..? Przepraszam, że zareagowałam tak gwałtownie, ale odniosłam wrażenie, że... Że moje szczęście nie będzie trwać dostatecznie długo, więc postanowiłam nie tracić czasu... - podciągnęła nosem, po czym sięgnęła do swojej koszuli, również zabierając się za rozpinanie guzików. Jej dłonie znów zaczęły drżeć, lecz tym razem od nadmiaru wspomnień zalewających jej umysł. - Weź mnie sobie Murat i zrób co zechcesz... Zapewniam cię, że nie będziesz musiał słuchać mego płaczu...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Pon Maj 25, 2015 12:16 am

    Kiedy tylko zauważył że wraca jej pamięć, cierpliwie czekał, aż wspomnienia przestaną przewijać się przez jej myśli. Delikatnie, wbrew temu co o nim teraz sądziła zajrzał w jej myśli i oglądał ów obrazy jej oczyma. Widział jak ją gwałcono, bito i upokarzano, a kiedy dotknęła jego policzka, znieruchomiał jak posąg.
    - Naprawdę sądzisz, że chcę cię zgwałcić?! - syknął, marszcząc czoło i chwytając ją za dłonie. - Gdybym chciał, zrobiłbym to nad stawem w locie na zamek i rzucił cię tej klepi na pożarcie! Sądzisz, że tego chcę i wkładasz mnie do jednego wora razem z innymi moimi braćmi. Nie znoszę kiedy traktuje się mnie przedmiotowo... zwłaszcza kiedy decyduję się w końcu komuś pomóc, a wierz mi Ciri robię to wyjątkowo rzadko! Dziecko ze mną! Wiesz jak to się skończy? Nierozsądny krasnalu? - spytał po czym usiadł obok niej i gwałtownym ruchem odwrócił ją plecami do siebie, unosząc jej koszulę do góry. Jego oczom ukazały się liczne blizny na jej plecach. Zmarszczył czoło, odgarniając jednocześnie jej włosy za ramię. - Pamiętasz kim były te skurwysyny? - Czuł jak z każdą chwilą ogarnia go jeszcze większa złość. Tak duża, że kiedy tylko zacisnął dłoń na poręczy łóżka, ta roztrzaskała się na drobne drzazgi. Nagle wstał i z wściekłością wyszedł na taras przylegający do pokoju. Czuł, że musi ochłonąć. Magią przywołał papierosy i zapalił jednego głęboko zaciągając się dymem. Sam nie wiedział co się z nim dzieje, a w tym momencie był tak rozwścieczony, że na prawdę bał się, że zrobi Ciri krzywdę, choćby nieuważnym zaciśnięciem dłoni, lub pospiesznym ruchem.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 25, 2015 1:45 am

    Kiedy usłyszała trzaśnięcie drewnianej poręczy, aż podskoczyła. Na powrót zaczęła się cała trząść, nie mogą powstrzymać natłoku myśli.
    - Ci mężczyźni... to były wilkołaki. Spędziłam tam sporo czasu, choć nie całe siedemset lat... Ledwo kilkanaście. Wcześniej podróżowałam po świecie i byłam modelką. I miałam rację, nigdy nie byłam matką... - zamknęła powieki, czując jak łzy spływają ciurkiem po jej policzkach i skapują na koszulę. - Przepraszam, że wrzuciłam cię do jednego worka z twoimi innymi braćmi, ale po tym co zobaczyłam w swoich wspomnieniach... Przepraszam, jestem głupia... - mówiła, cała się trzęsąc. - I tak, dziecko z tobą... bo dziecko to szczęście, a ty również na nie zasługujesz... i ja chciałam ci to szczęście dać... Przepraszam cię jeszcze raz. Ani razu nie przeszło mi przez myśl, że mógłbyś być kimś, kto miałby tylko... Przepraszam Murat, jestem do niczego i oto masz tego dowód... - dodała, mocniej zaciskając powieki.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Pon Maj 25, 2015 2:34 am

    Przewrócił oczyma, nie mogąc słuchać herezji, które wygadywała. Wolnym krokiem wszedł do pokoju na powrót i usiadł obok niej wciągając ją na swoje kolana.
    Kciukami otarł jej łzy i odgarnął z twarzy mokre kosmyki włosów, spoglądając w jej oczy.
    - Niemądra elfko. Nie dlatego nie chcę dziecka. Nie chcę by to dziecko cię zabiło, nie rozumiesz tego? Czy z jakiś powodów nie chcesz dopuścić do siebie tej myśli Ciri? - Westchnął przyciągając ją do siebie bliżej. Wtulił ją w ramiona, opierając na czubku jej głowy brodę. - Przestań się mazgaić, nie lubię kiedy płaczesz i kiedy się mnie boisz - westchnął, mówiąc ledwie słyszalnym tonem. - Niestety nie jestem aniołem, nigdy nim nie byłem, nigdy nie miałem kochającej kobiety i nigdy nie kochałem. Cała ta sytuacja po prostu mnie zaskoczyła, wiem że cię przestraszyłem... wybacz mi - westchnął czując, że czuje się jak zbity pies. Była drobna, krucha, drżała w jego ramionach jak osika i na domiar tego wszystkiego była teraz przerażona. Gładził delikatnie jej plecy, a na samą myśl, że ktoś ją biczował,  zacisnął w pięść dłoń, a ta zapłonęła, o dziwo nie robiąc mu krzywdy. Odsunął rękę od Cirilli, wpatrując się w nią w niemałym szoku. Skupił się, by wszystko wróciło do normy, a ogień zniknął we wnętrzu jego ciała, jednak nie chciał panikować i rozważać tego przy i tak już wystarczająco zdenerwowanej dziewczynie.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 25, 2015 3:12 am

    - Rozumiem co mówisz... - odpowiedziała cicho, zatapiając się w jego silnych ramionach. - Ale przecież nie pójdę do pierwszego lepszego mężczyzny by mi to dziecko dał... - delikatnie położyła dłoń na jego piersi, starając się wyciszyć. Po dłuższej chwili przestała drżeć, choć wspomnienia wciąż nacierały na jej głowę. Czuła się bezpieczna w jego ramionach i nie liczyło się teraz nic innego. - Chcę być tylko z tobą... - wyszeptała cicho, tuląc się do niego mocniej.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Pon Maj 25, 2015 1:02 pm

    - Do pierwszego lepszego mężczyzny - powtórzył za nią. Po czym zacisnął wokół niej mocniej ramiona, wolno kołysząc się na boki. - A ja nie jestem pierwszy lepszy Ciri? - Zaśmiał się. - Przecież dopiero mnie poznałaś - dodał, czując jak przestaje drżeć i wolno się uspokaja. Po chwili wraz z nią przewrócił się na łóżko i z ramieniem pod jej głową, leżąc na boku, ponownie odgarnął z jej twarzy włosy, wplatając palce w blond pasma. - Wilkołaki... - zaczął niepewnie. - Są rzadkie, na tej wyspie widuję je sporadycznie. Chyba, że jest tu jakaś grupka, która niepostrzeżenie przybyła. Cóż... staną się w takim razie jeszcze rzadszym gatunkiem niż wy elfy - mruknął, marszcząc czoło. - Póki co odpocznij - dodał, całując ją w czoło i sam nie wiedząc czemu właściwie to zrobił.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 25, 2015 2:43 pm

    - Otoczyłeś mnie opieką... Nie jesteś pierwszym lepszym. Choć pierwszym, który to zrobił... - wtuliła się w niego, starając się nie myśleć, o tym co wróciło do jej głowy. - Nie chciałam cię zdenerwować... - dodała, wolno przesuwając dłonią po jego torsie. Drobnymi palcami, przejeżdżała po jego piersi, zataczając nimi małe kółka. Czuła się zagubiona i tak mała, że miała ochotę wcisnąć się gdzieś w kąt i nie wychodzić z niego przez najbliższy rok.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Pon Maj 25, 2015 3:31 pm

    Murat westchnął cicho, wtulając nos w jej białe włosy. Pachniała obłędnie i sprawiała, że bardzo szybko się przy niej wyciszał.
    - A ja nie chciałem cię przestraszyć... znaczy się chciałem... ale nie aż tak - westchnął. - Jestem furiatem, tak przynajmniej wszyscy uważają. Czasami szybciej robię niż pomyślę, a myślę kiedy jest już za późno - dodał, z westchnieniem zaglądając w jej oczy. Czuł się nieswojo i chyba pierwszy raz od wielu wieków było mu wstyd za swoje zachowanie. Kiedy patrzył na jej drobną twarz ze szpiczastymi uszkami, duże smutne oczy, miał ochotę wrzeszczeć ze złości. Delikatnie i wolno zaczął przesuwać opuszek palca po jej małym zadartym nosku, a kącik jego ust bezwiednie uniósł się ku górze. Mógł wpatrywać się w nią godzinami, śledząc każdy jej drobniejszy ruch, wsłuchiwał się w bicie jej serca, a kiedy poczuł jej drobne palce na piersi, instynktownie zbliżył się do jej ust, zatrzymując tuż przed nimi. Zerknął ponownie w jej oczy, po czym westchnął głośno, obracając się na plecy i wbijając zdezorientowane spojrzenie w sufit. - Przepraszam...
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 25, 2015 5:04 pm

    Kiedy nachylił się nad jej ustami, rozchyliła lekko wargi z nadzieją, że Murat ją pocałuje. Chciała by to zrobił, bo tylko on mógł sprawić, że wszystkie złe wspomnienia odeszłyby w dal. Cicho westchnęła, kiedy się odsunął i opadł plecami na materac. Po krótkiej chwili milczenia, podniosła się i nachyliła tuż nad jego twarzą, spoglądając prosto w jego oczy.
    - Nie masz mnie za co przepraszać... - szepnęła, wpatrując się w niego z walącym sercem. Nachyliła się nad jego ustami, po czym nieśmiało go pocałowała.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Pon Maj 25, 2015 5:29 pm

    Odwzajemnił pocałunek, czując jak jego serce zaczyna gwałtownie przyspieszać. Kiedy oderwała się od niego spojrzał w jej oczy z czułością, delikatnie przesuwając dłonią po jej twarzy.
    - Jesteś szalona Ciri. To co robisz jest szaleństwem i bardzo złym pomysłem. Już cię dziś raz przeraziłem, aż pamięć odzyskałaś, jeszcze tego brakuje bym cię skrzywdził - westchnął zsuwając dłonie po jej ramionach. - Jesteś delikatna jak płatek i krucha, podsycasz moje zmysły, a dziś są wyjątkowo wyostrzone.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 25, 2015 10:26 pm

    Uśmiechnęła się do niego, czując jak otula jej twarz dłonią. Uwielbiała jego dotyk, który uspokajał jej rozdygotane nerwy.
    - Większej krzywdy, niż ci ludzie którzy mnie przetrzymywali, nie możesz mi wyrządzić - powiedziała, ponownie nachylając się nad jego ustami i całując je coraz śmielej. - Chcę zapomnieć Murat... - mruknęła, zjeżdżając wargami na jego szyję. - Choć na chwilę, chcę powstrzymać to, co się teraz dzieje w mojej głowie... - szeptała, zsuwając jedną ze swych dłoni na jego klatkę piersiową, która wolno przejeżdżała aż do pępka, a potem nawracała w górę.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Pon Maj 25, 2015 11:08 pm

    Nerwowo przełkną ślinę próbując kontrolować się resztkami sił. Był delikatna, była cudowna i była wyjątkowo zmysłowa i namiętna. Jego mięśnie napięły się do granic wytrzymałości.
    - Jeśli chcesz zapomnieć mogę inaczej sprawić, że tak się stanie Ciri, a to co się teraz dzieje nie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza teraz, kiedy jestem nabuzowany - odparł, łapiąc ją za ramiona i podciągając do góry. - Uwierz mi nie chcesz dziś poza leżeniem obok mnie nic więcej. Nie potrafię kochać. Pociągasz mnie fizycznie, ale ja jestem oziębłym sukinsynem - dodał, cicho wzdychając.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Pon Maj 25, 2015 11:33 pm

    Przez chwilę wpatrywała się w jego oczy, które były wręcz czarne, choć nie wiedziała do końca czy z podniecenia czy może z nabuzowania.
    - Nie wymagam od ciebie miłości... - spojrzała na niego roznamiętnionym spojrzeniem. - Lecz gdybyś był oziębłym sukinsynem, jestem pewna, że już dawno byś mnie zgwałcił. Skoro pociągam cię fizycznie, to czemu nie chcesz skorzystać..? Tobie i mnie zapewni to dobry sen, a przy okazji rozładuje emocje... - ponownie otuliła jego twarz dłonią. - Nie oczekuję, że będziesz delikatny... chcę zrobić coś szalonego i zasnąć w twoich ramionach... - sięgnęła do swojej koszuli, szarpiąc ją tak, że strzeliły guziki, a tuż spod materiału wyłonił się jej kształtny biust. Zjechała dłońmi do spodni i zaczęła je rozsuwać, a kiedy się ich pozbyła, usiadła okrakiem na jego brzuchu. - Jestem twoja... - wyszeptała, wolno zdejmując z ramion koszulę.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Pon Maj 25, 2015 11:47 pm

    Murat ponownie przełknął nerwowo ślinę a kiedy zdjęła bluzkę aż jęknął z trudem odwracając wzrok od jej biustu.
    -Tylko utwierdzasz mnie w przekonani, że znaczę dla ciebie nie więcej jak seks zabawka - mruknął podnosząc się na łokciach. - Nie znasz mnie, nie wiesz jaki jestem, a ja pomimo iż dla ciebie jestem tylko obiektem seksualnym, szanuję cię jako kobietę i nie mam zamiaru wykorzystywać ani ciebie ani sytuacji. Twierdzisz, że chcesz ze mną być? Ale w formie niezobowiązującej tak? Proponujesz mi układ? Jak mam to rozumieć?
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 26, 2015 12:29 am

    Wpatrywała się w jego oczy, wciąż na nim siedząc. Po chwili jednak spuściła głowę i z cichym westchnieniem zeszła z jego brzucha, opasując się koszulą i stając przy oknie. Przez dłuższy czas milczała jak zaklęta, chcąc się wyciszyć, by znowu się przed nim nie rozkleić.
    - Nie wiem jak mam ci to wytłumaczyć, byś nie odebrał mnie źle... - westchnęła cicho. - Mam w głowie istną gonitwę myśli. Cały czas nacierają na mój umysł, przypominając mi o wszystkim co przeżyłam w trakcie tych siedmiuset lat i kiedy tak przelatują przez moją głowę, odnoszę wrażenie, że moje życie było bardzo mizerne... Kiedy wyjechałam z domu, nie nacieszyłam się długo wolnością, gdyż zostałam złapana przez jakiegoś panicza i zamknięta wraz z innymi elfkami. Potem wybuchła wojna, zostałyśmy wypuszczone, za jakiś czas znowu ktoś mnie złapał i chyba domyślasz się w jakim celu. Ze wspomnień które przelatują mi przed oczami, wciąż widzę to samo, tylko w innych miejscach. Potem, kiedy świat stał się bardziej tolerancyjny i kiedy mogłam oddać się pracy, znowu ktoś mnie złapał, lecz tym razem zamknął w ciemnym podziemiu i upuszczał krew, bijąc i gwałcąc na zmianę. Nikt nie usunął mi wspomnień... Zwyczajnie byłam w takim szoku, że kiedy stamtąd uciekłam rzuciłam na siebie czar, by o tym wszystkim zapomnieć, gdyż to cholernie bolało. A, że rzuciłam czar, który miał usunąć cały mój ból... wyszło całe siedemset lat. Nigdy nie kochałam. Sama również nie wiem co to jest miłość, nie wiem co to rodzina, a już w ogóle nie mam pojęcia jak wygląda normalny seks, gdyż... nie oszukujmy się, nigdy takiego nie miałam. Teraz, kiedy mnie znalazłeś, przygarnąłeś pod swój dach, otoczyłeś opieką, dziwne uczucie szczęścia spadło na mnie jak grom z jasnego nieba i nagle zapragnęłam wszystkiego. Partnera, dziecka i dobrego seksu... - westchnęła, zatapiając się w widoku za oknem. - Nie traktuję cię jak obiektu seksualnego, jestem zwyczajnie ciekawa jak to jest, kiedy ktoś nie bierze mnie na siłę, jak to jest mieć rodzinę i jak to jest mieć kogoś przy swoim boku, kto będzie się o mnie troszczył, a że poczułam się przy tobie bezpiecznie... Przepraszam cię Murat - dodała, odwracając się w jego stronę. - Traktuj to jak chcesz, jak ci jest wygodnie, nie oczekuję, że mnie zrozumiesz. I wybacz, już się zamykam, bo gadam jak najęta, a ty pewnie nie chcesz słuchać więcej tego bezsensownego wywodu... - sięgnęła po swoje spodnie i zaczęła je na siebie ubierać.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Wto Maj 26, 2015 10:39 am

    - Nie gadasz głupot, nie gadasz od rzeczy Ciri, nie musisz się zamykać i myślę moja droga, że zaczynając od przysłowiowego wygadania się zrobisz lepiej dobrego dla siebie niż oddawanie swego ciała pierwszemu napotkanemu mężczyźnie, który otoczył cię opieką. Nie oczekuję od ciebie wdzięczności i zapłaty za to, że wyciągnąłem cię ze stawu. Jesteś piękną kobietą i wielu takich jak ja zainteresowałoby się tobą i otoczyło opieką. Nie da się zakosztować wszystkiego od razu. Po kolei jest dużo prościej. A co jeśli z czasem okaże się, że jednak nie jestem taki jak postrzegasz mnie teraz i znajdzie się ktoś inny, ktoś kto bardziej ci się spodoba? Musisz zacząć żyć, przestać się bać i odpocząć od tego wszystkiego co cię spotkało. Na spokojnie, a nie jak wystrzelona w niebo rakieta - westchnął, po czym magią przyciągnął ją do siebie, z powrotem na łóżko. - I gdzie się wybierasz? - mruknął, na powrót, również magią zdejmując z niej spodnie i bluzkę, wsunął ją pod kołdrę i otulił ramieniem. - Jeśli kiedykolwiek zobaczysz, któregoś z tych skurwysynów, masz mi o tym natychmiast powiedzieć, a ja zadbam o to żeby długo nnie usiadł na dupie - mruknął. - Wiedźma... wiesz kim była?
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 26, 2015 11:49 am

    Kiedy zupełnie rozebrał ją do naga, przez chwilę czuła jak płoną jej policzki. Wiedziała, że Murat ma rację, a ona powinna poczekać z wszystkim jeszcze trochę.
    - Nie wiem kim była wiedźma, nie potrafię sobie tego przypomnieć... - westchnęła przytulając się do niego tak, że jej piersi dotykały jego torsu, lecz zupełnie jej to nie przeszkadzało. - I dobrze, obiecuję nad sobą panować i dać sobie czas. Ale zasypiania w twoich ramionach nie możesz mi odmówić - dodała, delikatnie całując go w ramię i wtuliła się do niego jeszcze mocniej.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Wto Maj 26, 2015 1:33 pm

    - Tego ci nie odmówię krasnalku - odparł z uśmiechem. Jej drobne ciało, ciepłe i delikatne, wzniecało w nim takie pożądanie, że zacisnął zęby, by panować nad oddechem i emocjami, gdyż istniało ryzyko, że ich tulenie zakończy się zaduszkami dla Ciri. Delikatnie zaczął zataczać kółeczka na jej ramieniu, co również nie pomagało mu w wyciszeniu nagromadzonych emocji. - Masz bardzo miękką i delikatną skórę - odparł czując dziwną do opisania wściekłość, kiedy tylko pomyślał, że jakiś brudny i śmierdzący pies, trzymał na niej swoje brudne łapska. - Mogę pozaglądać delikatnie do twojej małej białej główki?
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Wto Maj 26, 2015 2:18 pm

    Uśmiechnęła się na jego słowa, delikatnie przejeżdżając dłonią po jego piersi. Kiedy ją skomplementował, pocałowała go w policzek i ponownie wtuliła się do jego ciała.
    - Zaglądaj - przytaknęła ze spokojem. - Postaram się otworzyć umysł jak tylko będę mogła - dodała, ufnie spoglądając mu w oczy. Nie miała nic od ukrycia, a skoro poprosił, zwyczajnie postanowiła mu pozwolić.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Selene on Sro Maj 27, 2015 12:12 am

    Gdyby tylko wiedziała jakie emocje wyzwalały w niem jej miękkie kuszące wargi i delikatne ciało, którym teraz przylegała do niego, wiedziała by jak bardzo nierozsądnie postępuje. Zerknął jej w oczy, starając łagodnie i delikatnie wśliznąć się w jej przeszłość, zagłębiając się w nią coraz dalej.
    - Gdyby zrobiło się nieprzyjemnie, po prostu powiedz, albo mnie odepchnij.
    Chciał dowiedzieć się kim była dziwka, na którą miał zamiar zapolować. Przed jego oczami przewijały się obrazy, od momentu jak znalazł ją nad stawem, po moment jak uciekała, przedzierając się przez zarośla, które raniły jej delikatne ciało. Widział jej zmęczenie i strach, kilka twarzy jakiś typów, jej zakrwawioną twarz... brnął coraz dalej, na ryle na ile jeszcze mu pozwalała.
    avatar
    Ruda
    Maniak

    Liczba postów : 817
    Join date : 01/04/2015
    Age : 34
    Skąd : Kraj kurewstwem i miodem płynący

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Ruda on Sro Maj 27, 2015 12:47 am

    Starała się otworzyć przed nim umysł jak najlepiej umiała, lecz im dalej się zagłębiał, tym większy ból czuła. Zacisnęła zęby, starając się trzymać jak najdłużej, by pozwolić mu dojść jak najdalej. Z pozornym spokojem zamknęła powieki, a jej dłoń nawet nie drgnęła, wciąż leżąc swobodnie na jego ramieniu. Chciała to przetrwać i sama dowiedzieć się, kim była kobieta, przez którą tyle wycierpiała.

    Sponsored content

    Re: KOMNATA XI

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pon Paź 22, 2018 1:42 pm