Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    KOMNATA I

    Share
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 10:54 pm

    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Sob Lut 07, 2015 7:16 pm

    <--- Salon I / Maya

    Indianka weszła do swojego pokoju, gdzie niemal natychmiast rozebrała się do bielizny. Rozczesała szybko włosy, z których uplotła warkocz, po czym wsunęła się pod kołdrę i niemal natychmiast zasnęła.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Pon Lut 23, 2015 10:08 pm

    Maya nie mogła spać, mimo szczerych chęci. Śniły się jej koszmary, a ona potrafiła poznać, kiedy to był zwykły koszmar, a kiedy było to wizja. Teraz bez wątpienia było to drugie. Widziała we śnie czarnoskórą wiedźmę, która wbijała nóż w pierś mężczyzny, którego na oczy pierwszy raz widzi. Bez wątpienia jednak mogła powiedzieć, że jest to jeden z pierwotnych. Widziała, jak jego skóra pokrywa się żyłkami i niemal na własnej skórze czuła, jak druidka zdobywa niemal nieograniczony zasób mocy magicznej. Kiedy obudziła się, gwałtownie wstając do pozycji siedzącej, jej oddech był przyspieszony a z oczu skapywały krwiste łzy, przez co niewiele widziała.

    <--- Polowanie / Karerina

    Katerina, szukając Rephaima po całym zamku, poczuła nagle krew. W wampirzym tempie znalazła się przy pokoju Indianki, którego drzwi otworzyła celnym ciosem i zerknęła na nią.
    - Maya? - wolno podeszła do czarnowłosej.
    - Idź stąd! - syknęła druidka, próbując unormować szalejący oddech i serce.
    - Miałaś wizję, prawda? - upewniła się kobieta, w łazience mocząc ręcznik i przykładając chłodny i wilgotny materiał do oczu Czirokeski, która milczała. - Ponowię pytanie: miałaś wizję? - Bułgarka znów powtórzyła to pytanie.
    - Tak - słabo odpowiedziała dziewczyna, dociskając zimną tkaninę mocno do oczu.
    - Choć - westchnęła wampirzyca, i już miała brać ją na ręce...
    - Nie! - zaoponowała Indianka. - Nie pokażę się w takim stanie.
    - Ale Kalona musi ją usłyszeć.
    - To niech tu przyjdzie... - mruknęła pod nosem wiedźma, odwracając się do rozmówczyni plecami, a ta tylko wywróciła oczyma i wyruszyła po Kalonę.

    ---> Salon I / Katerina
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Wto Lut 24, 2015 9:44 pm

    <--- Salon I / Jane i Kalona

    Maya wciąż leżała, na wpół przytomna ledwie, z chłodnym i mokrym ręcznikiem na oczach, który już zdążył nasiąknąć szkarłatnymi łzami i nieco zaróżowić się. Wciąż oddychała szybko, a jej skóra stała się wyraźnie bledsza.
    Przedwieczny otworzył drzwi od jej komnaty, wpuszczając Jane przodem, po czym przysunął im krzesełka bliżej.
    - Maya. Wiem że miałaś wizję - odezwał się całkiem łagodnie, zerkając to na Jane to na Indiankę. Z ukochaną nawet splótł palce, jakby chciał czerpać z jej bliskości odwagi? Sam nie wiedział, czemu nagle poczuł delikatną nutę paniki. Może bał się po prostu, że wizja dotyczyła Jane albo ich nienarodzonej córeczki. Albo po prostu nagle stał się przewrażliwiony...
    - Tak - lekko charczącym, i tak pewnym jak słabym, głosem powiedziała to jedno słowo. - Ale nie każ mi tego przeżywać raz jeszcze...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Wto Lut 24, 2015 10:16 pm

    Jane patrzyła na Maye, nie wiedząc co się dzieje. Niepewnie podniosła z jej twarzy ręcznik, który przytrzymywała dłonią. Otarła jej czoło i twarz, cicho wzdychając.
    - Jeśli uważasz, że to co widziałaś jest nieistotne, to nie mów. Ty najlepiej wiesz, czy twoja wizja zagraża komuś czy nie, ty sama możesz zdecydować czy o tym powiesz. Nikt do niczego cię nie zmusza. Potrzebujesz czegoś? - spytała, ponownie ocierając jej czoło. Martwiła się, wiedziała, że Maya widziała coś złego, ale nie zamierzała nikogo zmuszać i być natrętem, przesłuchując ją, tym bardziej, że było widać, iż źle się czuje.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Wto Lut 24, 2015 11:02 pm

    Słysząc łagodny i troskliwy głos Jane, Maya uśmiechneła się blado, jednak nie otworzyła powiek. Głowa bolała ją niemiłosiernie, jednak w jakiś sposób obecność tej pary sprawiała że nie czuła się samotna i że po prostu lepiej to znosiła.
    - Niee - odpowiedziała charczącym głosem. Próbowała nawet podnieść się i nieco bardziej usiąść niż leżeć. - Chyba nic - znów niepewnie się uśmiechnęła. Chwilę milczała, by po chwili rzucić jedynie nazwiskiem: - Mikaelson.
    - Rodzina pierwotnych wampirów, o której wtrąciłem na statku - półszeptem wyjaśnił dla Jane. - Co z nimi?
    - Jeden z nich, mężczyzna, już jest... albo będzie... Nie wiem w jakim czasie mówić, bo nie widziałam żadnego kalendarza czy zegarka... Uprowadzony przez tą sukę - dodała wciąż charczącym głosem.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Sro Lut 25, 2015 12:59 am

    Zamarła, czując jak serce podchodzi jej do gardła.
    - Gloria - szepnęła. - Wie już gdzie jestem. - Była załamana, oparła plecy o oparcie krzesła, czując jak ponownie oblewa ją zimny pot i kręci się jej w głowie. Nie potrafiła powiedzieć ani jednego słowa, gdyż ugrzęzły jej w gardle, a do oczu napłynęły łzy. - Lepszego momentu nie mogła sobie wybrać - dodała, dotykając swojego brzucha. - W moim mieszkaniu zapewne była ona, a że nie znalazła żadnych pamiątek, gdyż nic ze sobą nie przywiozłam, odeszła, zakładam, że nie jestem jedyną elfką w tym wieżowcu, więc... - westchnęła, chowając twarz w dłoniach. Nie martwiła się o siebie, lecz o swojego anioła i malutką, którą nosiła pod sercem.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Sro Lut 25, 2015 2:03 pm

    Kalona z westchnieniem zerknął na Jane. Wiedział że się martwi o niego i o Karenkę, ale wiedział też że nie ma ku temu większych powodów. To o siebie powinna się troszczyć i o maleńką, bowiem to one są najbardziej narażone na cokolwiek. Delikatnie położył dłonie na jej biodrach i przyciągnął ją do siebie, wtulając w swe ramiona.
    - Tak, nie jesteś jedyną elfką w tamtym budynku. Tuż nad twoim mieszkaniem choćby mieszka jeszcze jedna, niewiele starsza od ciebie - odparł łagodnym półszeptem. - Spokojnie, najdroższa. Poradzimy sobie - pocałował ją w skroń. Zerknął na Mayę, która wciąż trzymała się za głowę. - Czy poza tym, widziałaś coś jeszcze? Charakterystyczne elementy miejsca? Może powiesz który dokładnie Mikaelson to był?
    Maya na jego pytania westchnęła cicho, wolno i niepewnie unosząc powieki skierowane na niego.
    - Było ciemno - przyznała ponuro. - Nie widziałam nic, poza oświetloną świecami twarzą tej dziwki.
    - Zadania to nie ułatwia, a jak ona wygląda to doskonale wyczytają z moich wspomnień - stwierdził Kalona beznamiętnie. - Potrafisz odpowiedzieć na drugie pytanie?
    - Chyba Finn. Nie jestem do końca pewna. - Znów złapała się za głowę, czując rozsadzający ją ból.
    - Trzeba będzie skontaktować się z Mikaelsonami. Postaram się też zaklęciem go znaleźć, ale...
    - Nie da rady - wtrąciła się Indianka. - W mojej wizji już ma sztylet w piersi, więc... - wywróciła z westchnieniem oczyma.
    - Wizja nie dzieje się w czasie rzeczywistym. Zdążymy ostrzec - powiedział pewnie przedwieczny, zerkając na Mayę, następnie na Jane, delikatnie przesuwając dłonią po jej plecach. - Spokojnie, kochanie. Nic nikomu nie będzie.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Sro Lut 25, 2015 3:06 pm

    Zamknęła oczy, próbując się wyciszyć. Była zdenerwowana i czuła się źle, a relacje nie pomagały w wyciszeniu się.
    - Już coś się komuś stało kochanie - szepnęła. - Nie o siebie się martwię, lecz o was. To przeze mnie macie lub będziecie mieć kłopoty. Ta wiedźma na pewno wie o tobie i twoim otoczeniu wszystko. Być może nie wie, że jestem w ciąży, choć ta wiedza z pewnością jej nie zniechęci, a wręcz przeciwnie.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Sro Lut 25, 2015 3:49 pm

    - Poradzimy sobie - powtórzył przedwieczny po raz wtóry, zerkając w oczy ukochanej. - Wiemy mniej więcej na co ją stać i jakie sztuczki preferuje, dlatego szybko ją po nich wytropimy - delikatnie pocałował ją w skroń i znów przesunął dłonią po jej plecach. - I nie martw się o mnie. Mi nie może się nic stać. Bardziej martwię się o to, jak zagwarantować bezpieczeństwo tobie, najdroższa. Tu moja głowa zachodzi, szukając odpowiedzi - westchnął ponuro, wsuwając nos w jej włosy. - Jednak pod żadnym pozorem nie wrócisz do domu. A w każdym razie nie sama - dodał, zerkając w jej oczy. - Chcę, byś była blisko mnie.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Sro Lut 25, 2015 4:12 pm

    Westchnęła cicho przenosząc spojrzenie na Mye, która nadal leżała blada i zmęczona.
    - Powinnaś odpocząć... Nic nie potrzebujesz? - spytała, nie spuszczając jej z oczu. Rozejrzała się wokół, po bogatym wnętrzu i po raz kolejny westchnęła. Było tu pięknie i panował przepych, jakiego do tej pory nie znała. Nawet zwykłe krzesło na którym siedziała, było o wiele wygodniejsze od innych, na których siedziała. Naciągnęła na Maye koc, gładząc delikatnie po włosach. - Nie chce ci się pić? Może wody? - spytała odsuwając jej szklankę.

    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Sro Lut 25, 2015 5:29 pm

    Kalona zerknął na Jane, i widząc że jako jedna z nielicznych osób po prostu dociera do każdego, nawet do Mayi która zwykła do siebie nie dopuszczać ludzi, po prostu postanowił dać jej całkowicie pałeczkę i odzywać się tylko w ramach potrzeby. Elfka coraz bardziej mu imponowała, a trzeba było przyznać że jemu imponuje mało co i kto. Westchnął cicho, mimowolnie uśmiechając się pod nosem.
    - Jesteś wyjątkowa, kochanie - szepnął Jane do ucha, gdy pochylała się po szklankę.
    - Z chęcią - Maya uśmiechnęła się na jej propozycję, po czym usiadła i odebrała szklankę, wypijając całą jej zawartość duszkiem. Kiedy osuszyła szklankę i odłożyła ją, położyła się wygodnie na brzuchu i zerknęła na Jane. - Dziękuję - dodała z niewielkim uśmiechem. - Nawet jeśli w tym stanie jestem na nic nie przydatna - zaśmiała się cicho i radośnie, choć przy tym słabo.

    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Sro Lut 25, 2015 6:21 pm

    - Nie dziękuj, przecież nie ma za co - odparła, przenosząc spojrzenie na Kalonę. - Powinna odpocząć, nasza obecność tylko ją rozprasza. Nie chcesz porozmawiać z synami? Może również chcesz pobyć sam?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Sro Lut 25, 2015 9:38 pm

    Kalona zamyślił się na krótką chwilę, zerkając na ukochaną, po czym na Indiankę z cichym westchnieniem. Wiedział, co znosi i przez co przechodzi. Nie raz i nie dwa miała stan przecie podobny, a wtedy był przy niej. Musiał w końcu być, gdy ta dostaje wizji. Musiał wiedzieć co się stanie i wiedzieć, jak temu zapobiec. A może to po prostu zwykła ciekawość? Tak czy inaczej, wiedział że Maya i tak najbardziej potrzebuje teraz samotności.
    - Nie zrób nic głupiego - mruknął, łapiąc ukochaną za dłoń i znów skierował się do salonu.

    ---> Salon I / Jane i Kalona
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Wto Mar 10, 2015 10:15 pm

    Kiedy Maya wreszcie usnęła, nagle z sufitu zaczął padać rzęsisty i ulewny deszcz, który obudził ją i orzeźwił w trymiga.
    - Szlag! - ryknęła, iż słychać ją było niemal na całym zamku, po czym zmarszczyła czoło, udając się wprost do salonu.

    ---> Salon / Maya
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Sob Mar 14, 2015 8:56 pm

    <-------------- Salon / Murat & Maya

    Wraz z Mayą z kopa otworzył drzwi i bezpardonowo wszedł do sypialni druidki, układając ją na łóżku.  Przez chwilę przyglądał się jej, po czym wyjął z kieszeni chusteczkę i wytarł z jej policzka krew. Po niedługim namyśle, zaśmiał się kpiąco i zdjął z niej płaszcz, rzucając go na podłogę i zaciągnął na nią koc, wcześniej mierząc ją spojrzeniem od czubka palców po czubek głowy.
    Usiadł na fotelu na przeciw jej łóżka i wziął w dłonie pierwszą lepszą księgę o magii. Zaczął ją przeglądać, a widząc w niej śmieszne zaklęcia, zaczął chichotać jak najęty.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Sob Mar 14, 2015 10:11 pm

    Kiedy po krótkiej chwili Maya otworzyła oczy, ich źrenice były jakby zamglone i zasłonięte czerwoną taflą. Sama Indianka wciąż nie była przytomna. Nie poczuła, jak delikatna i ciepła dłoń Murata ociera jej policzek, nie słyszała śmiechu prześmiewcy, nawet jeśli uważała iż jest niezwykle melodyjny i miły dla ucha.
    Jej uwaga bowiem, z przymusu i z konieczności, skupiła się na widoku, który miała przed oczyma, na dźwięku jaki grał w jej uszach. Znów widziała ciemnoskórą wiedźmę, w miejscu którego nie potrafiła zidentyfikować na pierwszy rzut oka, ani nawet się po nim rozejrzeć, bowiem widziała oczyma młodej dziewczyny. Tak, była pewna że teraz wciela się w dziewczynę. Próbowała ruszyć się jakkolwiek, bowiem czasami udawało się jej to, jednak nie mogła, bowiem dziewczyna była skrępowana więzami. Słyszała charczący oddech Afrykanki, oraz brzdęk podnoszonego narzędzia. Widziała twarz z ustami wykrzywionymi w szyderczym uśmiechu, patrzącymi jej prosto w oczy. Czuła zimny metal, który nacinał jej czoło, i usłyszała swój własny krzyk. Czułą również, jak z minutę na minutę słabnie, by na koniec jeszcze poczuć wbijające się ostrze w pierś i tam również stracić jakąkolwiek świadomość...
    Po chwili, uprzednio gwałtownie siadając, ochrypłym, znacznie grubszym głosem niż normalnie, wycharczała po łacinie:
    - Quis posuit omnia elementa. Periculum ei imminet. Vita condicionibus victima...*
    Następnie znów zamknęła powieki, bezwładnie opadając ponownie na poduszki, wciąż nie mając większego kontaktu z rzeczywistością.

    *Kto posługuje się wszystkim żywiołami. Niebezpieczeństwo mu grozi. O ofiarę życia takiego chodzi.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Sob Mar 14, 2015 10:55 pm

    Murat znad księgi zerknął na Maye, na moment zamierając i wpatrując się w Czirokezkę. Wsłuchując się w jej łacińskie słowa, poczuł jak przechodzi go gęsia skórka i niemal natychmiast pokojarzył ten tekst z ojcem, więc bez zastanowienia, w prześmiewczym tempie udał się do pokoju ojca.
    ---------------> Komnata główna / Murat.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Nie Mar 15, 2015 12:24 am

    Indianka, kiedy tylko odzyskała przytomność, poczuła niemal natychmiast pulsujący ból głowy, który był wprost nie do zniesienia. Zażyła więc silny lek przeciwbólowy, oraz przygotowaną mieszankę ziół, po której znów usnęła niepewnym, przerywanym snem...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Pon Mar 16, 2015 5:04 pm

    <---------------- Komnata główna/ Murat

    Po cichu uchylił drzwi do komnaty Mayi i wolno skierował się do jej łóżka. Przysiadł na skraju, wsłuchując się w bicie serca i oddech Indianki. Westchnął cicho, otulając ją szczelniej kołdrą, sam nie wiedząc czemu to robi. Nadal czuł, a wręcz był przesiąknięty zapachem elfki, który nadal wwiercał się bezlitośnie w jego nozdrza, przez co po chwili wstał i uchylił drzwi prowadzące na taras łapczywie łapiąc świeże i chłodne powietrze, którym mocno się zaciągnął.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Pon Mar 16, 2015 6:02 pm

    Indianka co chwila się budziła, bowiem ból głowy i chwilowa ślepota nie pozwalały jej zasnąć. Mruknęła coś niezrozumiale, próbując otworzyć oczy. Wciąż widziała jak przez mglę, ale przynajmniej widziała to, co dzieje się w rzeczywistości, nie zaś gdzie indziej. Dopiero po krótkiej chwili doszło do niej, że jest szczelniej otulona kołdrą, na co uśmiechnęła się pod nosem blado, a chłodny powiew wiatru z uchylonego balkonu nieznacznie ją orzeźwiło. Spojrzała ze zmarszczonym czołem na sylwetkę, rosłą, więc bez wątpienia należącą do prześmiewcy, jednak na pierwszy rzut oka nie poznała twarzy. Tym bardziej że Murat stał tyłem, jednak po chwili jej oczy zarejestrowały turban, na co raz jeszcze uśmiechnęła się pod nosem, nieznacznie podsuwając się na poduszkach do pozycji bliższej siedzącej.
    - Długo spałam? - zapytała się nieznacznie ochrypłym głosem.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Pon Mar 16, 2015 6:12 pm

    Z kontemplacji wyrwał go głos Mayi, spojrzał na nią przez ramię, wolno odwracając się ku niej.
    - Nie wiem przed chwilą wszedłem - odparł, podchodząc do łóżka. - Jak się czujesz?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Pon Mar 16, 2015 8:26 pm

    Spojrzała na zegarek, jednak niewiele jej to dało, dlatego zrezygnowana odłożyła telefon na stolik.
    - Jakby przejechał po mnie walec, a potem jeszcze poprawił go tir. A jeszcze po tym ostra przejażdżka rollercoasterem i skok ze spadochronem bez spadochronu - odparła z niewielkim uśmiechem, na który o dziwo było ją stać. - Nie jest źle - dodała, zerkając na jego twarz. - Bywało znacznie gorzej - westchnęła, na chwilę zamykając powieki, po czym znów je otworzyła i zerknęła na Murata. - Coś mnie ominęło? - zagadnęła w zaciekawieniu. Bliskość Murata przyprawiała ją o coś, co było dla niej zarówno dziwne, nowe, ale też intrygujące i ciekawe.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Selene on Wto Mar 17, 2015 4:16 pm

    Na jej dramaturgię wywrócił teatralnie oczami, wsuwając jednocześnie dłonie do kieszeni.
    - Nic cię nie ominęło - odparł, przyglądając się Czirokezce. - Rozumiem, że coś cię boli?
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Nyks on Wto Mar 17, 2015 4:50 pm

    - Głowa. I może troszkę wciąż czuję to, co czułam podczas wizji. Piekące czoło i kłucie w klatce piersiowej - odpowiedziała niemal natychmiast z cichym westchnieniem. - Przejdzie niedługo - dodała, zapraszając go gestem, by usiadł. Cieszyła się że go widzi, choć nie powiedziałaby tego na głos. - Muszę znaleźć jakiś sposób, by przechodzić to łagodniej... - mruknęła po chwili, przecierając twarz dłonią. - Poza tym, dzięki - posłała prześmiewcy uśmiech.


    Sponsored content

    Re: KOMNATA I

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pon Sie 20, 2018 9:02 pm