Zaginiony świat, pełen legendarnych istot. Przekrocz granice i zmierz się z jego realiami. Jeśli lubisz pisać, masz bujną wyobraźnię i pragniesz przeżyć niezwykłą przygodę w świecie pełnym magii i zagrożeń, zapraszamy Cię serdecznie do wspólnej zabawy.

Image Map

    HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Share
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Czw Lut 05, 2015 10:56 pm

    Mimo tego że mężczyzna nie potrzebował oddychać, a przynajmniej nie potrzebował tego aż tak, by sobie nie pozwolić na kolejną chwilę bez oddechu, i on skorzystał z tego, iż na krótkie kilka sekund oderwali się od siebie, biorąc głęboki wdech, podczas którego cicho westchnął, z rozkoszy bowiem kobieta była idealna pod każdym względem, a on właśnie tulił ją w ramionach.
    Kiedy tylko wpiła się ponownie w jego usta, rozkosznie mruknął, niemal natychmiast zaczynając odwzajemniać pocałunek. Zmysłowo i subtelnie ugniatał jej wargi, rozkoszując się ich cudownym smakiem, a także jej niezwykłym kwiatowym aromatem, który ponownie zaczął uderzać w jego nozdrza, na co jedynie mruknął cicho w rozkoszy, poddając się chwili po raz kolejny. Jego dłonie znów zsunęły na plecy kobiety, a pod palcami wyczuwał napięte mięśnie kobiety. Sam zadrżał pod jej delikatnym dotykiem.
    Nie zwracał nawet na słowa, jakie kołaczą się po myślach kobiety. Po prostu delektował się bliskością ich ciał. Nie zauważył jednak, że i po jego głowie te krótkie, ledwie trzy wyrazowe zdanie, zaczyna się formować...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 1:46 am

    Jego delikatność i zmysłowość sprawiały, że z każdą chwilą emocje coraz bardziej napierały na nią od środka. Jej ciało oblewała fala ciepła, przeplatająca się z rozkosznymi dreszczami. Dłonie wolno i zmysłowo zsunęły się na jego ramiona, a ona zatraciła się w jego delikatnych pocałunkach.
    Nigdy przy żadnym innym mężczyźnie nie czuła się tak jak przy nim. To było niesamowite uczucie, które ledwie, co poznawała. 
    Nie miała sił unieść powiek, gdyż, nagle poczuła jak opuszczają ją siły i niemal przelewa się mu przez palce, a jej ciało, wysyłało dziwne i niezrozumiałe dla niej sygnały podobnie jak serce, które teraz znacznie przyspieszyło swój rytm, sprawiając, że niemal odbijało się od jego piersi. Jej oddech również był nieco przyspieszony i spłycony, na co również zwróciła już uwagę, jednak nie przeszkadzało jej to... wręcz przeciwnie, było to przyjemne uczucie i już po chwili, przestała zwracać uwagę na serce i oddech, zatracając się ponownie w jego delikatnych, choć silnych ramionach i niezwykle zmysłowych pocałunkach...
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 12:40 pm

    Odczuwał i jej emocje, które z przyjemnością podzielał. Rozkoszował się delikatnym, subtelnym ciepłem, jakie rozlewało się po jego ciele, a zwłaszcza po jego sercu. Zamruczał w rozkoszy i cicho westchnął pod nosem, czując jak znów drży pod jego dotykiem. Poddawał się temu uczuciu całkowicie, przesuwając dłoń na jej talię, na której delikatnie zacisnął palce.
    Jeszcze żadna kobieta nie doprowadziła go do stanu, w którym szybciej biło jego serce, a Jane udało się to doskonale. Jego serce chciało wyrwać się z piersi, bijąc w nienaturalnie szybkim rytmie...
    Nie zwracał jednak uwagi ani na jego ani na drugie. Można by rzec, że te uczucia się mu podobały, dlatego poddawał się im, i pozwalał wniknąć w głębię jego duszy, która również drżała wraz z nim, budzona przez dotyk tej kobiety.
    "Dotyk! Daj mi życie przez dotyk! Miłość może uzdrowić, lub być zimna jak śmierć... Kto mnie dotknie, ten pozna sam czym szczęście ma być... Spójrz!, to wstaje... nowy dzień..."
    Co prawda nad Atlantydą nie wzeszło jeszcze słońce, ale pokój promieniał, dzięki tej parze. Kalona był szczęśliwy, i czuł doskonale że Jane podziela to i również czuje się cudownie i błogo, za co dziękował niebiosom...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 1:35 pm

    Dotyk jego dłoni na jej tali sprawił, że zadrżała, a po jej ciele przemknęły cudowne dreszcze, które sprawiły, że jej ciało stało się jeszcze bardziej wrażliwe na jego pieszczoty.
    Cichutko westchnęła, niepewnie wsuwając palce pod kołnierzyk jego koszuli. Miał gładką i cudowną skórę. Miękką w dotyku i delikatną, dotykanie go było czystą przyjemnością, więc kierowana instynktem, rozpięła jeden guzik, u jego koszuli, wsuwając dłoń na jego pierś.
    - Mówiłam już, że jesteś cudowny? - zamruczała, ponownie wpijając się w jego usta.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 2:00 pm

    - A czy ja wspominałem, iż jesteś idealna? - zamruczał, znów odwzajemniając jej pocałunki, którymi go uraczyła, przesuwając się jedną z dłoni na jej udo, a drugą znów wplótł w jej włosy, delikatnie gładząc opuszkami palców skórę jej karku.
    Jej skóra, tak aksamitna i gładka, tak delikatna, że aż nie sposób było jej nie dotykać z lubością, by wyczuć pod nią cieniutką ścieżkę z gęsiej skórki i ledwie wyczuwalnego drżenia jej ciała, na które nawet cicho westchnął. Chciał jej dać wszystko to, co najlepsze i najpiękniejsze ma do zaoferowania. Kiedy tylko odpięła jeden z guzików od jego koszuli, westchnął cicho, czując, jak przechodzą go dreszcze od delikatnych i ciepłych dłoni kobiety...
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 2:12 pm

    Już miała pocałować go jeszcze raz, gdy usłyszała jak ktoś wchodzi do pomieszczenia. Zerknęła w kierunku dochodzącego dźwięku, a widząc znanych już prześmiewców, uśmiechnęła się ciepło.

    <---------------- Murat & Rephaim

    Jak nigdy, dziś weszli drzwiami frontowymi i jak nigdy dziś uderzył w nich zapach elfki. Spojrzeli na siebie porozumiewawczo, podśmiechując się pod nosem, po czym zerknęli na parę.
    - Ekhmm... Holl? Serio? - mruknął Murat, zerkając na ojca i Jane.
    Rephaim zaśmiał się cicho, klepiąc Murata po ramieniu.
    - Co cię to obchodzi?
    - Nie obchodzi - dodał, siadając na przeciwko ojca, w drugim końcu pomieszczenia. - Kawka smakowała? Musieli zamknąć lokal, bo naszło się tylu gapiów, że nie wyrobili z zamówieniami.

    <-------- ??? / Tobias
    - No proszę, proszę - zamruczał, oblatując łakomym spojrzeniem drobną posturę elfki, po czym zerknął na ojca. - Więc to prawda... Choć sądziłem, że znowu sobie ze mnie jaja robią - dodał, podchodząc do elfki. -Tobias. - Wysunął dłoń w kierunku kobiety, którą ucałował w delikatnym skłonie.
    - Jane - odparła niemal szeptem, czując jak rumieni się na policzkach.
    Tobias zerknął na ojca, po czym uśmiechnął się unosząc zawadiacko brew.
    - Czemu siedzicie w holu? - spytał, nie kryjąc zaskoczenia, podobnie jak Murat zasiadając obok brata.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 2:45 pm

    Przedwieczny już pochylał się nad nią, by znów wpić się w jej wargi, a może nawet posunąć się do tego, by odpiąć jeden z guzików, jednak usłyszał, jak w ich kierunku kierowane są kroki. Z całą pewnością męskie, a nawet prześmiewcze. Kalona poza nawet po sposobie chodzenia swoich synów. W niemal ostatniej chwili zmienił zdanie i jednak po prostu wtulił kobietę do siebie mocniej, obserwując jak synowie wchodzą na zamek.
    - Rephaimie, Muracie - skinął do nich głową na powitanie. Zaśmiał się cicho na pytanie tego drugiego, jednak odpowiedział: - Smakowała, o to nie musisz się martwić - uśmiechnął się do nich pokrętnie, gdy nagle wszedł do środka i jeszcze jeden prześmiewca. - Witaj, Tobiasie - uśmiechnął się na widok kolejnego z synów. - A czemu mielibyśmy nie siedzieć w holu, skoro sama Jane powiedziała, że jej to bez różnicy a ponadto tutaj czuje się dobrze? - odpowiedział przedwieczny na pytanie Tobiasa, zerkając na niego i unosząc ledwie zauważalnie kąciki ust oraz przesuwając przy tym dłonią po plecach kobiety.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 8:13 pm

    - To prawda - odparła z uśmiechem wesoło ruszając stopami. - W porównaniu do tego, co działo się w kawiarni, tu jest znacznie lepiej - dodała, przenosząc spojrzenie na Kalonę.
    - Uwierz mi maleńka w tym zamku jest dużo więcej przyjemniejszych komnat niż sam hol - wtrącił się Tobias zawadiacko poruszając brwiami.
    Rephaim i Murat parsknęli śmiechem, po czym Rephaim, przeniósł spojrzenie na parę.
    - Słyszałem, że kupiaś mieszkanie Jane. W centrum miasta i to na parterze.
    - Tak to prawda. Od czegoś trzeba zacząć.
    - Owszem tylko czemu na parterze?
    - Widać życie jej nie miłe. - Zaśmiał się Murat, chwytając w dłonie gazetę.
    Rephaim przemilczał odpowiedź Murata jednak przeniósł zdziwione i pytające spojrzenie na ojca.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 8:31 pm

    Kalona cicho westchnął, słuchając ich wymiany zdań, po czym zerknął kątem oka na Rephaima.
    - Było to mieszkanie, które pierwsze było dostępne - odparł i nieznacznie wzruszył ramionami. - Zadowoliło ją, więc je zakupiła - dodał, zerkając na kobietę. - Choć nie przeczę. W mieście jest więcej znacznie lepszych lokalizacji - pokręcił głową w niedowierzeniu, napotkawszy wzrok synów postanowił jeszcze wtrącić o wiedźmie. - Abstrahując - Kruk zwrócił znów uwagę na siebie, sądząc że powinien o tym wtrącić. - Nasza... stara znajoma - odparł Kalona po chwili, mając na myśli Glorię. - Wróciła, albo wróci niebawem - dodał, zerkając na Rephaima ze spokojem. - A ta znajoma, za którą osobiście tęsknię tak jak za zeszłorocznym śniegiem, od zawsze niemalże szuka Jane - dodał, zerkając z troską na elfkę.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 8:41 pm

    Głośny śmiech Murata ponownie rozległ się w holu.
    - A więc tym bardziej mieszkanie na parterze? Chcesz ułatwić jej zadanie Jane?
    - Nie chcę - odparła, czując gromadzący się stres.
    - Więc, co zamierzasz? - wtrącił się Rephaim, marszcząc czoło i wpatrując się w ojca, zerknął także na Jane. - Skąd wiesz, że właśnie jej szuka? Dlaczego to robi?
    - Dobre pytanie. - Tym razem wtrącił się Tobias, który również wbił swoje spojrzenie w ojca. - Jane słoneczko, ja mogę się tobą zaopiekować - dodał, ciepło się uśmiechając. Rephaim trzepną Tobiasa w ciemną czuprynę, na co ten tylko parsknął śmiechem. - No co? Skoro mieszka na parterze, ktoś z nią będzie musiał być... ja tam mogę się... poświęcić - zaakcentował ostatnie słowo, wygodnie opierając plecy o oparcie jednego z foteli. Splótł dłonie na brzuchu i poownie wbił spojrzenie w stremowaną elfkę, której zachowanie i wypieki na policzkach mogły świadczyć tylko o jednym, na co tylko cieplej się uśmiechnął, gdyż z wiadomych powodów, lubił towarzystwo takich niewinnych kobietek.

    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 9:07 pm

    - Kilku waszych braci dobrodusznie przeszukuje tereny Atlantydy, w poszukiwaniu tej prowodyrki - odparł Kalona, ze spokojem, próbując przy tym za wszelką cenę wstrzymać się od spoliczkowania Tobiasa za jego chęci i myśli na temat Jane. Zerknął na tą drobną kobietę, a na jej tremę jedynie cicho westchnął, kręcąc w niedowierzaniu głową. - Skąd wiem? - zerknął na Rephaima. - Kiedy zasugerowałem jej to, bym rzucił trochę światła na zamglone wspomnienia przeszłości, zgodziła się, a w nich widziałem niektóre wspomnienia, wyczuwałem obecność magii, jaką wykorzystywała przeciwko niej... i widziałem, że zamordowała jej rodziców - to dodał jedynie w myślach. - Dlaczego zaś jej szuka? - zadał kolejne pytanie, które powiedział jeden z prześmiewców. - Na to pytanie odpowiedź jest dwojaka - odparł z niewielkim uśmiechem. - Tatuaże, którymi została naznaczona i stara przepowiednia, którą przekazała Jane babka, a mi Jane. - Tu przytoczył jej słowa. Kiedy skończył, zerknął na Tobiasa. - Dziękuję niezmiernie za chęci, Tobiasie, acz sądzę, że lepiej będzie, jak sam się o nią zatroszczę, bądź ewentualnie powierzę to komuś kto... używa odpowiedniej głowy - uśmiechnął się pokrętnie. - Choć oczywiście nie wątpię w twe umiejętności!
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 9:49 pm

    - O jakiej głowie mówisz ojcze? - spytał, pokrętnie się uśmiechając. - Wygarnął kocioł garnkowi - dodał w myślach, mierząc ojca wymownym spojrzeniem.
    Rephaim po słowach ojca spojrzał na Jane, po czym westchnął cicho, n moment popadając w zamyślenie.
    - Cóż nie mnie doradzać tobie, zrobicie jak będziecie uważać... Gdybyś coś ode mnie potrzebował, od nas - rozejrzał się po braciach. - Jesteśmy do usług.
    - Yhmm... - zamruczał Murat. - Do usług.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 10:13 pm

    Kalona uśmiechnął się ironicznie do Tobiasa pod nosem, jednak jak sobie postanowił tak też zrobił, więc jedynie pominął jego słowa jak i myśli równie wymownym milczeniem. Po krótkiej chwili, westchnął cicho przecierając twarz dłonią i zerkając na Rephaima Zamyślił się na chwilę, jednak skinął krótko głową na jego słowa.
    - Dziękuję, Rephaimie - odezwał się z nieznacznym uśmiechem. - Cieszę się, że mam was u boku - zerknął po synach z niewielkim uśmiechem i znów spojrzał na Jane, jednak jej posłał uśmiech cieplejszy, odgarniając włosy z jej policzka. - Zastanawia mnie, czym jest skrzydlaty dom - zerknął po obecnych w zamyśleniu. - Jeśli to tam musi przygotować zaklęcie, to gdybyśmy znali jego położenie, albo chociaż wiedzieli co to w ogóle jest za budynek, może udałoby nam się ją wyprzedzić? - zaczął myśleć na głos.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 10:18 pm

    - Póki, co nawet nie wiemy czy ów druidka w ogóle jest na wyspie - odparł Rephaim. - Musimy zaczekać, sama wylezie z nory, gdy przyjdzie czas.
    - Otóż to - wtrącił się Murat. - A wtedy na pewno zajmiemy się nią z należytym zainteresowaniem - dodał, przybierając kpiący uśmiech na usta, bowiem sam nie mógł się doczekać, kiedy dorwie tę babę w swoje dłonie.
    - Dokładnie tak... rozglądanie się za nią teraz, to jak szukanie igły w stogu siana, a skrzydlaty dom? Nie mam pojęcia, może dopiero zaleci czymś na wyspę, póki co wszystko jest w jak najlepszym porządku i nic złego się nie dzieje, poza maleńkimi aferami jak... Tarzan z Jane na kawie... na przykład - dodał, po czym wraz z braćmi, którzy nie wytrzymali parsknęli chórem śmiechem.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 10:39 pm

    - To prawda, nie mamy ku temu pewności - przytaknął na słowa Rephaima. - Choć to prawda. Prędzej czy później będzie musiała się pokazać - dodał, skinąwszy głową, na jego kolejne twierdzenie. Zerknął na Murata, do którego się uśmiechnął tajemniczo i cicho zaśmiał się pod nosem, bowiem wiedział, że ten osobnik potrafi być nieobliczalny. - Z pewnością ją... ugościmy, jak tylko potrafimy najlepiej - dodał z nieustającym uśmiechem. Słuchając wypowiedzi kolejnego z synów, na początku miał puścić ją mimo uszu, jednak zerknął na niego z zaciekawieniem. - Tarzan? - Kalona uniósł pytająco brew, bowiem nie znał tej animacji, bajki czy jak inaczej można zwać przedstawienie tej historii. Choć czasami przedwieczny był dużym dzieckiem, łasym na zabawki, duże i szybkie, tak za bajkami i innymi opowieściami w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu dla dzieci nie przepadał i nie śledził tego, by być na bieżąco.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Pią Lut 06, 2015 10:51 pm

    Jane podobnie jak cała reszta parsknęli śmiechem, widząc jego pytający wyraz twarzy. elfka odgarnęła z jego czoła włosy, z czułością zerkając w jego oczy.
    - Nie znasz bajki o biednym niemowlaku, którego rodzice giną na wyspie, a on zostaje przygarnięty przez rodzinę goryli i wychowany w niej? Wyrasta na silnego i mądrego mężczyznę, który z czasem poznaje Jane i zakochuje się w niej... - odparła, po czym zerknęła na chłopaków. - On tak na serio nie zna tej bajki? Czy żartujecie? - spytała, przenosząc spojrzenie to na Kalonę, to na prześmiewców.
    - Cóż... Ojciec, nie interesuje się zbytnio kinem. Na bajki też z nami nie chodził - odparł Tobias nadal podśmiechując się pod nosem.
    - Nie oglądasz filmów? Przez dwa lata marzyłam, by popatrzyć w szklany ekran - westchnęła Jane.
    - Macie więc sporo do nadrobienia - zaśmiał się Murat. - A na bajki już nie chodzę, choć dzisiejsze kreskówki Disneya są nie powiem... Powalające.
    - Oglądałeś szreka?! - wtrącił się Tobias. - "Stary zainwestuj w tic- taci bo ci jedzie..."
    - Klasyka - mruknął Murat. - "Mam tę moc... mam tę moc...- zanucił.
    - " Ulepimy dziś bałwana..." - Zanucił Tobias.
    - Jednego bałwana już widzę... Brakuje ci kolegi do towarzystwa? - mruknął Murat.
    - Turlaj się Alladynie - rzachnął się Tobias.
    Rephaim tym czasem pokręcił w niedowierzaniu głową, zerkając na ojca, po czym przeniósł spojrzenie na Jane.
    - Alibaba i czterdziestu... milionów chyba rozujników - westchnął. - Uspokójcie się półgłówki.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Pią Lut 06, 2015 11:18 pm

    <--- ??? / Shikamaru, Ronald, Magnus i Maya z Senecą na doczepkę

    - Mówiłem, że... nowoczesna technologia i wszystko co się z nią wiąże, to nie jest moja mocna strona - odparł Kalona z niewielkim, nieco niepewnym uśmiechem, starając się nadążyć za mężczyznami. Już miał coś dopowiedzieć, choćby to że za nimi nie nadąża choćby i chciał, jak zeszło ku nim kolejnych kilku prześmiewców i Maya nawet.
    - Z czego rżycie? - zapytał się Ronald. - Słychać was na... tak właściwie to całym zamku - zmierzył ich wzrokiem, unosząc przy tym brew. - Głośniej się nie dało? - westchnął w dezaprobacie, kręcąc w niedowierzaniu głową.
    - Prowokuj ich dalej - Shikamaru poklepał Rona po ramieniu, posyłając mu kpiący uśmiech, po czym wyminął go siadając na pierwszym wolnym fotelu, zaplatając palce na brzuchu. Maya zaśmiała się cicho i usiadła na poręczy tegoż fotela.
    - Dom wariatów, jak własną matkę kocham - westchnął Magnus, zajmując miejsce na sobie koło Rona.
    - Powinieneś się już od dawna przyzwyczaić, bracie - Seneca zerknął na niego spod oka, po czym zerknął na Jane z niewielkim, ledwie zauważalnym uśmiechem. - Witaj, moja droga. Moje imię to Seneca - dodał, w niewielkim skłonie wysuwając ku niej dłoń.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Sob Lut 07, 2015 1:11 pm

    Jane podała dłoń rosłemu prześmiewcy, po czym zerknęła na pozostałych. Czuła się nieswojo, otoczona obcymi ludźmi.
    - Jane - odparła ledwie słyszalnym tonem.

    Murat zerknął na braci, jak również na druidkę, unosząc lekko brew.
    - Ronald... bracie? Masz jakiś problem? Zacznij śmiać się i ty. Popatrz Tobias, chciałeś lepic bałwana. Śniegu nie ma a bałwany są - doda, chichocząc cicho pod nosem, po czym rozłożył gazetę i zaczął ją przeglądać.
    - Cóż, więc od dziś Ronio będzie Oscarem... nawet to do ciebie pasuje wiesz? - Zaśmiał się Tobias.
    - Zamknijcie się, żal was słuchać - westchnął Rephaim, który bezwładnie opadł na kolejny fotel.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Sob Lut 07, 2015 1:45 pm

    - Niezmiernie miło poznać, Jane - Seneca uśmiechnął się do kobiety szarmancko, składając delikatny pocałunek na jej dłoni, po czym skinął krótko ojcu, któremu posłał tajemniczy uśmiech. Kalona jedynie odwzajemnił te gesty, na co prześmiewca również przysiadł na wolnym fotelu. Przedwieczny następnie zerknął na kobietę, która coraz bardziej czuła się skrępowana i niepewna.
    - Już dobrze, moja droga - westchnął cicho, przesuwając dłonią po jej plecach. - Jeśli tylko chcesz, możemy przejść gdzieś indziej - dodał, zerkając na nią pytająco.

    - Nie mam choćby najmniejszego problemu, poza koniecznością wizyty u laryngologa, jak tak dalej pójdzie - mruknął pod nosem Ronald. - Oh - poprawił swoje włosy, które i tak pozostawały w cudownym artystycznym nieładzie, po czym zrobił minkę typową jedynie dla narcyzów. - Wreszcie ktoś dostrzegł mój talent! - dumnie wypiął pierś.
    Magnus i Shikamaru zgodnie zerknęli na niego z politowaniem. Kochali swoich braci, swoiście, uwielbiali się z nimi sprzeczać, acz czasami mieli tego dość i najchętniej by rozbili czyjeś głowy na ścianie.
    - Na litość wszelkich bogów - mruknął ten pierwszy, zerkając na nich spod oka. - Zamknijcie się już i wstydu oszczędźcie - dodał, mierząc każdego z osoba i wszystkich na raz wzrokiem. Jego brat rozłożył jedynie ramiona w geście poddania się. - Dzieci...
    - Duzi chłopcy - poprawił go Shikamaru.
    - Dzieci - Magnus ostawał przy swoim, śmiejąc się pod nosem.
    - Duzi chłopcy - znów odparł jego brat tymi samymi słowami. - Chociaż. Jak zresztą chcesz - z machnięciem niedbałym ręką westchnął Japończyk, który nie miał ochoty na dłuższe sprzeczki, na co Indonezyjczyk jedynie cicho zaśmiał się pod nosem.
    - Poważnie? - skarcił ich Włoch. - Ojciec ma gościa - zerknął na Jane z niewielkim uśmiechem - więc może okażmy trochę kultury i nie zachowujmy się jak aktorzy na scenie podczas spektaklu?
    - Ależ ja scen nie robię! - zaśmiał się Ronald, zakładając nogę na nogę.
    - Wcale - westchnął ponownie Włoch, po czym zerknął na braci z uśmiechem. - Swoją drogą, właśnie uświadomiłem sobie, iż dość długo się nie wiedzieliśmy, stąd może zapytam: jak wam się żyje?
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Sob Lut 07, 2015 1:53 pm

    - Jak chcesz - mruknęła Jane, przyglądając i przysłuchując się braciom, którzy z każdą chwilą rozbawiali ją coraz bardziej.

    Murat zerknął na Senece, po czym westchnął pod nosem, na powrót wracając do czytania gazety.
    - Jak mi się żyje? A jak ma mi się żyć? - mruknął.
    - Tak jak wyglądamy - dodał Tobias.
    - Bez większych zmian - wtrącił Rephaim, który również podśmiechiwał się pod nosem. - Długow naszym przypadku braciszku to pojęcie względne - dodał.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Sob Lut 07, 2015 2:33 pm

    - Taak, jak chcą to potrafią być całkiem... sympatyczni - westchnął pod nosem Kalona, zerkając na Jane, po czym na synów, i sam mimowolnie zaczął chichotać pod nosem.

    - To prawda, w naszym przypadku czas to pojęcie względne - odparł z niewielkim uśmiechem Włoch. - Nie miej, dobrze was widzieć - poklepał po ramieniu Rephaima i Murata, ponieważ to oni siedzieli najbliżej.
    - Wzajemnie - mruknął Magnus z nieznacznym uśmiechem, a Seneca spojrzał na niego spod oka i mimowolnie zaśmiał się cicho pod nosem.
    - Jane - Shikamaru zwrócił się do elfki. - Jak ci się, tak na obecną chwilę, podoba to miasto?
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Sob Lut 07, 2015 2:49 pm

    Jane zerknęła na mężczyznę i zaskoczona pytaniem na moment zaczęła się namyślać nad odpowiedzią.
    - Właściwie to jeszcze nie wiele widziałam - odparła. - Zaledwie port i to z lotu ptaka, panoramę miasta z tarasu i centrum miasta pobieżnie i pośpiesznie, gdyż spieszyłam się na miejsce.

    Murat zerknął na dłoń Seneci, po czym na Senece i westchnął cicho, nie kryjąc swojego niezadowolenia. Zerknął też na Magnusa, z proszącym wyrazem twarzy by zajął się bratem, który go dotyka.

    Rephaim parsknął stłumionym śmiechem, widząc niezadowolony wyraz twarzy Murata.
    - Rozluźnij się braciszku, jesteś strasznie spięty - odparł.
    - Milcz - mruknął Murat, przenosząc na najstarszego brata bandyckie spojrzenie, na co ten tylko wybuchł jeszcze większym śmiechem.

    Tobias również chichotał obserwując to zajście, w niedowierzaniu kręcąc głową.
    - "Przyjaciel to wróg, który się jeszcze nie ujawnił!" -zacytował swoją ulubioną kreskówkę.
    - "Nie, no, bomba! Ja się będę musiał poddać jakiejś terapii. O, już mi oko lata…" - zacytował Murat.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Sob Lut 07, 2015 3:29 pm

    - Rozumiem - uśmiechnął się Japończyk do kobiety. - Szkoda, że mój ojciec nie zabrał cię gdzieś indziej poza centrum i tarasem - zaśmiał się cicho, posyłając Kalonie tajemniczy uśmiech, a Jane za to puścił oczko.

    Magnus zerknął na Senecę, którego z uroczym uśmiechem posłał jednym, wycelowanym odpowiednio kopniakiem, na drugi koniec pomieszczenia wraz z fotelem, na którym siedział. Ten w ostatnim momencie, nim mebel roztrzaskał się o ścianę, zdążył z niego zeskoczyć, odciągając fotel od zdawałoby się nieuchronnego końca na zamkowym murze, by następnie nonszalancko i z gracją odwrócić go przodem w stronę pozostałych obecnych, i uśmiechnąć się uroczo siadając w nim, a nawet przechylić głowę, gdy zakładał nogę na nogę. Uniósł wyzywająco brew.
    - Panowie... - westchnął przedwieczny, choć jego ton głosu był nieco podniesiony, zerkając na synów z pobłażliwością i przypominając im delikatnie o swojej obecności, a Seneca jedynie z nieznacznym uśmiechem opuścił spojrzenie.
    - Pardon - zerknął na Murata z niewielkim uśmiechem. Kalona pokręcił głową w niedowierzaniu.
    - Może przejdziemy do jednego z salonów? Wątpię, czy hol jest... miejscem w którym przyjmuje się gości - wtrącił się Magnus, zaplatając ręce na piersi.
    avatar
    Selene
    Dręczyciel

    Liczba postów : 2121
    Join date : 01/01/2015
    Age : 34
    Skąd : Piękna kraina zabita deskami

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Selene on Sob Lut 07, 2015 4:00 pm

    Murat z wdzięcznością spojrzał na Magnusa, skinąwszy głową, po czym znad gazety przeniósł spojrzenie na Senecę.
    - "Mówio, że łogry robio z kości chleb." - Zaśmiał się złowieszczo. - Uważaj Senec... uważaj mam cię na oku - dodał, podśmeichując się pod nosem. - Salon... całkiem dobry pomysł... "Może omówimy to przy bezalkoholowym"

    Rephaim zaśmiał się ponownie, w bezradności cicho wzdychając.
    - Bedo sie msialy łowiecki pzyzwycaić... hej... - mruknął, posyłąjąc Jane promienny uśmiech, po czym wstał z miejsca i zerknął na ojca.- Prowadź waść.
    avatar
    Nyks
    Lepiej nie zadzierać

    Liczba postów : 1981
    Join date : 02/01/2015
    Age : 24
    Skąd : Z małej, zapuszczonej wiochy...

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Nyks on Sob Lut 07, 2015 4:07 pm

    - No dobrze - Kalona wstał z fotela, biorąc kobietę na ręce, bowiem cały czas siedziała mu na kolanach. Ustawił ją jednak i po prostu splótł z nią palce, zerkając na nią spod oka z uśmiechem. - Zapraszam - wskazał wolną dłonią odpowiedni korytarz, a w ślad za nimi poszła i reszta.

    ---> Salon I / Jane, Kalona, prześmiewcy i Maya

    Sponsored content

    Re: HOL I SIEĆ KORYTARZY

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sob Lis 17, 2018 10:18 am